You Raise Me Up – Westlife

Witam Kochani!

Przepraszam was najmocniej za moją 8 dniową nieobecność, bo jakoś nie umiałam się zebrać by coś napisać. Od poniedziałku zaczęłam praktyki zawodowe, więc jest nawet bardzo ciekawie i bardzo nie czasowo u mnie 🙂 Jest wiele sytuacji miłych i kilka nie przyjemnych, ale wszystko to buduje każdego z nas. Ale teraz tak trochę z innej perspektywy chciałabym coś napisać.

Od paru dni chodzi mi po głowie pewna piosenka. Mówi o kimś bliskim dla nas – kto potrafi nas podnieść w każdej sytuacji. Ja mogę powiedzieć, że ta piosenka idealnie pasuje do 3 osób bardzo ważnych w moim życiu. To osoby mi bliskie, wspierające mnie i będące moimi przyjaciółkami – 3 niesamowite, doświadczone kobiety, które mają głowę na karku i co najważniejsze nie są w moim wieku. Co chyba najbardziej mnie cieszy – bo każda z nich potrafi mi doradzić z innej perspektywy, z innego punktu odniesienia do swojego doświadczenia.

A wiecie co cenię u nich najbardziej?! To, że potrafią zwrócić się do mnie o pomoc, jeśli jest im ona potrzebna. Że nie wstydzą się o nią poprosić, nie mają takich oporów jak ja. Cenię u nich również to, że rozmawiają ze mną o wszystkim, tylko im potrafię powiedzieć co mi na duszy leży. Nie wyobrażam sobie dnia bez napisania, zamienienia słowa czy nawet nie pomyślenia o nich. To dzięki nim jestem teraz taką a nie inną osobą. To też dzięki nim podejmuję teraz takie decyzje. I chociaż nie zawsze jestem w stanie zrobić dla nich wszystkiego, ale wiem jedno – potrafię się im odpłacić tym samym – co One mi dają.

Te trzy Kobiety są wyjątkowymi osobami, bo codziennie mam możliwość widzieć jak zmagają się z tą szarą rzeczywistością. I codziennie daje mi to siły by robić to samo, co one – czyli walczyć o swoje szczęście, nie uzależniając go od innych. Zatem dzisiaj piosenka dla nich i o nich.

Kochane moje Przyjaciółki i Towarzyszki dla was coś co jest pięknym oddaniem słów jakie od zawsze chciałabym do was kierować, gdybym umiała tak ładnie ułożyć to co czuję w swoim sercu:

A tutaj tłumaczenie:

Kiedy jestem załamany i moja dusza jest taka zmęczona
Kiedy przychodzą kłopoty i moje serce zostaje obciążone
Wtedy wciąż jestem i czekam tutaj w ciszy
Aż przyjdziesz i usiądziesz ze mną na chwilę  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być. 

Pozdrawiam Was Molcia :*

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *