Helloł 😀

Jak niektórzy z was wiedzą jeszcze mam ten zaszczyt się uczyć 😉 nie wiele już zostało, ale jednak. No i dzisiaj przyznam się szczerze – moja wychowawczyni poza gratulacjami za wysoką średnią pogratulowała mi jeszcze za coś.

Zapewne jak niektórzy wiedzą po tym blogu kiedy go czytają, że bardzo lubię robić różne rzeczy. O tym, że mam wszelakie zainteresowanie nie dawno mogła przekonać się również powyżej wspomniona osoba. Jako, że w szkole padł pomysł (zapodany właśnie przez moją Wychowawczynię :D) nakręcenia i zmontowania filmu jako takiego o prezentacji szkoły i każdego z kierunków, zgłosiłam się z chęcią by pomóc w jego realizacji. Na chwilę obecna jestem zarówno montażystą i kamerzystą – jednak ta podwójna rola nie sprawia mi większych problemów. Zatem od początku października wraz z Wychowawczynią łączymy siły i tworzymy ten film.

Dzisiaj na zajęciach mieliśmy akurat podsumowanie poprzedniego semestru. No i wiadomo, obecności i nieobecności (tzw frekwencja), osoby z wysokim wynikiem nauczania i tak dalej. No i na koniec nauczycielka powiedziała, że musi wspomnieć o jednej osobie z klasy, która bardzo dużo czasu i wysiłku, czasami i nerwów wkłada w życie i tworzenie czegoś na rzecz szkoły (wspomniany już film). Podejrzewałam, że będzie chodzić o mnie. Myślałam nawet, że dostane tylko podziękowanie. A dostałam coś takiego:

Cieszę się ogromnie na te książki, gdyż pomogą mi w doszkoleniu swoich umiejętności w fachu. Nie będę wspominać już o tym, że prawie się rozpłakałam kiedy Pani mi je wręczała. Ale przede wszystkich chce podziękować za to, że ktoś mnie docenił. Odkąd moja Mama już nie żyje – nie mam za bardzo dla kogo starać się o lepsze oceny, o jakieś osiągnięcia – rodzina moja nie podchodzi do tego zbyt radośnie. Zawsze jedynie robiłam coś by uzyskać uznanie w oczach Mamy i by nigdy mi nie zarzuciła, że marnuje swój czas na bzdety. Teraz brakuje mi osób którym mogłabym pochwalić się jakimiś swoimi małymi wyczynami. Zatem to uznanie w szkole przez dwie Nauczycielki jest dla mnie bardzo ważne. Pozwala mi to myśleć – że pomimo całego bólu i żalu jaki noszę w sobie potrafię zrobić coś dobrego dla innych.

Zatem dziękuję Wam Drogie Panie za docenienie. Dziękuję za naprawdę piękny prezent. A przede wszystkim za niezapomniane uczucie i radość, że jeszcze ktoś jest ze mnie zadowolony i dumny 😉 To ważne dla mnie. To kolejne piękne wspomnienie do kolekcji.

Pozdrawiam Wasza Molcia

Ps. A dla mojej Wychowawczyni jeszcze raz wszystkiego dobrego 😉 Dla zainteresowanych wiadomo o co chodzi 🙂

Udostępnij

Helloł 😀

Będąc na ostatnich zajęciach Anatomii jakieś 2 tygodnie temu miałam okazję zobaczyć poniższy rysunek, przedstawiający mózg kobiety i mężczyzny oraz różnice między nimi. Miała to być mała dygresja do tematu, który akurat omawialiśmy – jednak skończyło się to na sporej dyskusji 😉 A oto rysunek:

Humoru nigdy za mało 😀

Ps. Przepraszam za jakoś, ale zdjęcie robione telefonem 😀

Pozdrawiam Molcia 😀

Udostępnij

Witam Was!

Nie jestem pasjonatem fantastyki, ale jakieś dziesięc lat temu pisząc swoją pracę maturalną – postanowiłam poszaleć. A dokłądnie co zrobiłam? Spróbujcie domyślić się po poniższych cytatach:

„Nie umiemy zdefiniować smoka, tak jak nie umiemy zdefiniować wszechświata, ale jest coś w wizerunku smoka, co odpowiada ludzkiej wyobraźni i tłumaczy pojawienie się smoka pod różnymi szerokościami geograficznymi i w rozmaitych epokach. Jest to, jeśli można tak powiedzieć – potwór konieczny.” /J.L. Borges – Zoologia Fantastyki/

„Zrzucony, więc został wielki smok, pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem” /Objawienie apos. Jana 12 rozdział, werset 9/

„Smoki, jak wiadomo, kradną złoto i klejnoty ludziom, elfom i krasnoludom, gdziekolwiek się da; strzegą swoich łupów do ostatniego tchu (czyli na wieki, bo nie umierają, chyba, że je jakoś się zabije), ale nie umieją się nimi nacieszyć, nie używają z nich nic, bodaj miedzianego pierścionka. Smoki wcale nie odróżniają pięknej roboty od partactwa, chociaż dobrze się zazwyczaj znają na rynkowej cenie przedmiotu. Same też nie potrafią zrobić, nie umieją nawet zreperować łuski na własnym pancerzu (…) sypiają na górze skarbów niby na łóżku.” /J.R.R. Tolkien – Hobbit, czyli tam i z powrotem”/

„W Lengorchii każde dziecko może urodzić się obdarzone magią. Ale nawet magowie bardzo rzadko przyjaźnili się z smokami” /E. Białołecka – Naznaczeni Błękitem/

„Dobry Biały Fruwacz Unoszący się Wysoko i Zjadający Obłoki Takiej Barwy Jak On Sam” /E. Białołecka – Naznaczeni Błękitem

„Gdybym teraz miał się rozstać z Pożeraczem Chmur, bardzo by mi go brakowało. (…) Łatwo zrozumieć, że Pożeracz Chmur stał się dla mnie nie tylko pomostem do świata dźwięków. Jest moim przyjacielem, powiernikiem tajemnic i najbliższą mi istotą zaraz po ojcu. Czasem wydaje mi się, że go kocham, tak jakbym kochał brata.” /E. Białołecka – Naznaczeni Błękitem/

I jak, wiecie o co chodzi?!

Cytaty te wykorzystałam jak wspomniałam kilka lat temu pisząc swoją pracę maturalną pt. „Motyw Smoka w literaturze i sztuce”. W komentarzu do tego postu umieszczę ją. Może kiedyś się komuś przyda. Nie powiem wiele radości mi sprawiło jej pisanie. I lubię po latach wracać do czytania jej jeszcze raz. I pamiętam ile ludzi nie lubiło mnie w kwietniu tego pamiętnego roku za to, że co chwilę ją recytowałam na głos. Więc tym razem coś dla kogoś kto lubi fantastykę 😉

Pozdrawiam Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Każdy z nas kiedyś chce być bohaterem albo mieć możliwość kogoś uratować. Czemu nie być jak Holden – tytułowy bohater książki, która dzisiaj jest tematem głównym postu. Zapraszam do zapoznania się z cytatami i moimi wspomnieniami poniżej:

„Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie – zaczniecie tęsknić”

„Jeżeli ktoś umarł, to jeszcze nie powód, żeby go przestać lubić, zwłaszcza jeżeli to był ktoś tysiąc razy sympatyczniejszy niż inne znajome osoby, które żyją.”

„Sam jestem, samiutki z sobą samym…”

„Wystarczy pleść jakieś głupstwa, których nikt nie może zrozumieć, a ludzie zrobią wszystko, czego od nich zażądasz.”

„(…) często człowiek sobie nie zdaje sprawy, co go najbardziej interesuje, dopóki nie zacznie mówić o czymś innym, mniej interesującym.”

„Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast – że pragnie skromnie dla niej żyć.”

Co pamiętam?!

Czytałam tą książkę 8 lat temu i do tej pory trzymam wypracowanie na jej temat. Widzę jakbym to wczoraj skończyła ją czytać i ciągle gdzieś w głowie rozbrzmiewają słowa „Jeśli ktoś napotkał kogoś, kto buszuje w zbożu.” Nie powiem książka nie była wtedy łatwa dla mnie do przebrnięcia by ją przeczytać, jednak z czasów gimnazjum tylko ją chyba najwyraźniej zapamiętałam, poza „Małym Księciem” jeszcze. Cała książka pokazuje, że tytuł jest tylko przenośnią, ale bardzo trafnie dobraną. Tylko dwa fragmenty potwierdzają tytuł tego dzieła, ale są one wyraźne i kontrastują ówczesność, która jest teraz bardzo często brana już za codzienność. Polecam do przejrzenia stronic tego dzieła, uważam, że warto. A w komentarzu zamieszczam moje stare wypracowanie 😉 Uprzedzam pisałam to lata temu, więc proszę o wyrozumiałość 😉

Pozdrawiam Molcia 😉

Udostępnij