Witam Was!

Ten głos znają prawie wszyscy na świecie. Silny Mezzosopran rozpoznawalny jest prawie w każdym domu na świecie. A muszę przyznać, że co poniektórzy z mojego otoczenia go nie znają 😀 A kogo chodzi?! O „Królową Soulu” – słynną Arethe Franklin.

Aretha Franklin w 2007 roku

Afroamerykańska gwiazda urodziła się 25 marca 1942 roku w Memphis. Jest córką baptysty i obrońcy prawd człowieka – Clarencea LaVaughna Franklina oraz pianistki i wokalistki Barbary Siggers Franklin. Królowa Soulu od najmłodszych lat śpiewała, co zaowocowało tym, iż w wieku już 14 lat nagrywała w profesjonalnym studio. Pierwszy kontrakt podpisała z firmą CBS w wieku 19 lat. Kiedy podpisała kontrakt z Atlantic Records – zyskała prawdziwą sławę. Po 1967 roku zyskała swój przydomek. Za piosenke Respect – Aretha dostała dwie nagrody Grammy. W swojej karierze dorobiła się aż 18 nagród Grammy. W 1987 roku uznano Arethe za godną umieszczenia w Rock and Roll Hall od Fame, a wspomniana już piosenka zajęła 5 miejsce na liście 500 piosenek wszech czasów magazynu „Rolling Stone”. W kolejnej stworzonej liście przez magazyn – 100 najlepszych wokalistów wszech czasów – Aretha zajęła 1 miejsce.

Aretha miała bardzo dobry kontakt z zmarłą już Whitney Houston. Przez lata współpracowała z jej matką, która wchodziła w skład chórków na występach Arethy. Miała ona ogromny wpływ na styl i maniery śpiewania Whitney. W ostatnich latach coraz mniej słychać o tej wokalistce, gdyż od 2010 roku walczy z chorobą nowotworową. Ale pomimo choroby oficjalne zakończenie jej kariery wokalistycznej nie została ogłoszone. Posiada na swoim koncie wiele hitów, a kilka przedstawiam poniżej:

W całej swojej karierze – Królowa soulu wydała aż 51 krążków z niepowtarzalnymi tekstami i piosenkami. Poza tym wystąpiła w kilku filmach i serialach. Jednym z słynniejszych jest film pt. „The Blues Brothers”. Zachęcam do posłuchania jej utworów, to naprawdę dobra odskocznia od współczesnego bita.

Pozdrawiam Was serdecznie, Molcia 🙂

Udostępnij

Witajcie Kochani!

O pewnym serialu fantasy napisano już wiele na różnych forach, stronach i blogach. Podpowiem, że jest w nim sporo zimy i fantastyki, wielkie mury oraz olbrzymy. Jest sporo rycerzy oraz wielu królów, a wszyscy dążą do jednego – by zdobyć władzę. Jak się domyślacie chodzi o „Grę o Tron”.
Serial powstał w 2011 roku, natomiast ja oglądam go dopiero od tygodnia. Poza świetną fabułą, dużą ilością zwrotów akcji jest też świetna muzyka. Serial spodobał mi się i to nawet, pomimo iż długo zwlekałam z jego oglądaniem. A sami dobrze wiecie, że bum na niego jest co roku, kiedy wchodzi premiera nowego sezonu. Wcześniej jakoś do mnie nie przemawiał. A więc dlaczego teraz się zabrałam za niego?!

Gra o Tron

Odpowiedź jest prosta! Książki!!! Mniej więcej na dwa dni przed rozpoczęciem oglądania serialu, zaczęłam czytać książkę – pierwszy tom Sagi Pieśni lodu i ognia. I tak mnie pochłonęła, że wraz za namową znajomej – skusiłam się na serial. I nie żałuję tego zbytnio. Wizerunek aktorów bardzo pomaga mi w wyobrażaniu sobie poszczególnych osób już czytając kolejne stronice książki rozpoczynającej się walki o wielki żelazny tron.

Zdradzać nie mam co do fabuły, bo sama nadrabiam sezony do oglądania. Ku końcu zmierzam obecnie 6 sezonu. I już się doczekać nie mogę pierwszych odcinków siódmego sezonu. Póki co najbardziej polubiłam ród Starków, no może bez najstarszej córki – Sansy. Poza tym uwielbiam jeszcze matkę smoków – Daenerys Targaryen.

A oto lista tomów Sagi:

– Gra o Tron (1998)
– Starcie królów (2000)
– Nawałnica mieczy (2002) Stal i śnieg – Tom I, Krew i złoto – Tom II
– Uczta dla wron (2006) Cienie śmierci – Tom I, Sieć spisków – Tom II
– Taniec ze smokami w dwóch tomach (2011 i 2012)
– Wichry zimy i Sen o wiośnie – są w opracowaniu

Polecam zarówno serial jak i książki George R.R. Martina. A muzyka dopełni dzisiaj mojego posta z serialu.

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Jak zwykle mam długą przerwę w pisaniu, za co was przepraszam. Dzisiaj w końcu miałam okazję na spokojnie i w dobrej jakości zobaczyć po raz kolejny piękną historię Pięknej i Bestii z tego roku. Jak każdy z was wie, pierwsza wersja kinowa ukazała się w 1991 roku w wersji animowanej wytwórni Disneya. Od tamtej pory powstało wiele różnych interpretacji tej historii. Jednak w tym roku powstała kolejna wersja tym razem z mnóstwem efektów specjalnych, odświeżoną ścieżką dźwiękową i aktorami, którzy moim skromnym zdaniem wpasowali się idealnie w ramę tej historii.

Tytułowa piękna – to Bella dziewczyna prostego malarza z wioski, która sporo czyta i marzy o czymś więcej niż życie na wsi. Bestia to zaklęty książę, który został ukarany za swoją pychę i zarozumiałość. Klątwa, która wisi nad Bestią i domownikami jego zamku powoli dobiega końca, i jeśli Bestia nie pokocha kogoś, a uczucie jego nie zostanie odwzajemnione, na zawsze pozostanie istnym złem, a jego domownicy tylko sprzętami domowymi. I tutaj historią Belli i Bestii się łączą.

To tylko ogólny zarys historii, a jednak pomimo iż ją znam, to po raz kolejny porwała mnie w piękny świat baśni i przygody. Tak samo jak 23 lata temu kiedy jako dziecko pierwszy raz oglądałam tą wersję po niemiecku, tak i teraz znowu czuję czar tej historii. Muszę przyznać, że gra Emmy Watson jako Belli była bardzo dobra. Na prawdę bardzo dobrze odegrała ona tą rolę, ten zapał jaki włożyła w postać w filmie ma po prostu to coś. Zobaczcie ten film, bo według mnie warto. A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i do spisania wkrótce 😉

Wasza Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was!

Dzisiaj trochę o muzyce. Ostatnio szukając znajomemu soundtracków z gry, natknęłam się na bardzo fajną skrzypaczkę, która robi niesamowite rzeczy z muzyką, jeśli w ogóle można tak powiedzieć.
Rozchodzi mi się o Lindsey Stirling, która jest skrzypaczką, wokalistką i tancerką. Urodziła się w 1986 roku w Santa Ana. W swojej karierze ma zaliczony występ w amerykańskim Mam talent, gdzie dotarła do ćwierćfinału. Pierwszą płytę wydała w 2012 roku pt. Lindsey Stirling.

Przygodę z muzyką zaczęła jeszcze w dzieciństwie. Przez wiele lat pobierała naukę gry na skrzypcach, później wraz z znajomymi trochę eksperymentowała z muzyką w zespole. Od 2007 roku prowadzi swój kanał na YT – Lindseystomp, gdzie regularnie umieszcza co jakiś czas swoje teledyski. Kanał zyskał na popularności na przełomie lat 2011 – 2013, a obecnie można śledzić życie Lindsey oraz wszystkie kulisy kręcenia teledysków na kolejnym kanale – LindseyTime.

Poza tym Lindsey fascynuje się tańcem. To było sporym jej atutem w Mam Talent, gdyż potrafiła połączyć taniec z jednoczesną grą na skrzypcach. Jak sama mówi: „To jest nienaturalne by tańczyć podczas gry na skrzypcach więc musiałam dużo ćwiczyć. Teraz jest to częścią mojej naturalnej ekspresji i przychodzi mi to niezwykle naturalnie. Muszę znać perfekcyjnie piosenkę, którą gram zanim zacznę się poruszać. Kiedy już znam piosenkę bardzo dobrze mogę się świetnie bawić, tańcząc podczas jej wykonywania.”

W Polsce gościła już trzy razy. W wrześniu i grudniu 2013 roku jako gość gal oraz z koncertem – 13 października 2014 roku na Warszawskim Torwarze.
Dotychczas na swoim koncie ma dwa albumy. I kilkanaście niesamowitych piosenek. Zapraszam was do posłuchania w wolnej chwili. Ja dzisiaj umieszczę tylko trzy, które lubię najbardziej i najczęściej słucham, bo wpadły mi w ucho 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie, Wasza Molcia

Więcej informacji znajdziecie tutaj:

– https://pl.wikipedia.org/wiki/Lindsey_Stirling
– http://www.lindseystirling.com/

Udostępnij

Witam Was!

Ostatnio trochę więcej piszę na temat historii na blogu, co spowodowane jest tym, że oglądam serial który mnie niesamowicie wkręcił. Dzisiaj by trochę przerwać monotonię wrzucę piosenkę, tez z tego serialu – która chodzi za mną od kilku dni i słucham jej w kółko. Muszę przyznać że ścieżkę dźwiękową mają super. Więc zapraszam do posłuchania, a ja dalej będę pracować nad notkami historycznymi 🙂

Pozdrawiam Molcia 🙂

 

Udostępnij

Witam Was!

Jak co roku od kilku lat oglądałam w ten weekend Eurowizję. Przyznam się, że trochę mnie zaskoczyła. Nie tyle wykonaniem, co tym ile mówi się po niej już o wszystkich aspektach politycznych i nie tylko. Fakt, może zwyciężczyni miała na myśli kontekst polityczny, a może nie. Dla mnie była to pierwsza piosenka po kilku latach, która na prawdę wpadła mi w uchu i nie nawiązywała do miłości, nadziei i tym podobnych. Może dlatego mi się spodobała bo była inna.

Kolejny aspekt jaki mi się nie spodobał to głosowanie jury z krajów – trochę niesprawiedliwe… No ale cóż każdy ma prawo do głosu własnego. A jak przystało na widzów dopisali wspaniale. Do polskiego reprezentanta się nie odniosę, bo piosenka była dobra, ale mi osobiście się nie podoba. Ale gratuluję dobrego rezultatu jakim okazało się 8 miejsce. Co do rosyjskiego wykonawcy, fajna piosenka, fajne wykonanie i fajna choreografia, ale widać to nie wystarczyło. Co do pozostałych wykonawców 😀 Spodobały mi się piosenki z kilku krajów, ale najbardziej z Ukrainy, Bułgarii i Słowenii. To moja trójka, jak się nie podoba, trudno się mówi. O gustach i guścikach się nie dyskutuje 😀

Więc to chyba tyle w tym temacie, poniżej kilka filmików z Eurovision 2016:

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was!

Dawno nic nie pisałam jakiś krótkich notek o muzyce. Dzisiaj po 10 dniach przerwy w pisaniu, kiedy to próbuję cokolwiek ogarnąć w swojej głowie, by napisać – postanowiłam, że umieszczę tutaj piosenkę, która ostatnio chodzi mi po głowie w związku z serialem który oglądam.

Castle jest znany chyba większości osób czytających mój blog. A jeśli nie to serial opowiada o przygodach policjantki i pisarza, którzy szuka natchnienia do pisania swoich książek. Jak ja to lubię mówić, on pisze o morderstwach, a ona je rozwiązuje z jego pomocą. Jest to para bardzo dobrana, irytująca siebie nawzajem, ale co ważniejsze jest między nimi ta chemia.

Wracając do piosenki, utwór ten jest ulubionym kawałkiem głównej pary bohaterów i w miarę często jest motywem przewodnim w ważniejszych scenach serialu. Podobnie jak piosenka wykonywana w serialu Poldark – ta jest odtwarzana ostatnio bardzo często w moim skromnym domostwie. Nawet w chwili obecnej jej słucham, by jeszcze lepiej nastroić się do pisania o niej. Tak jak mam w zwyczaju, zamieszczę polski i angielski tekst oraz linka do filmiki na YT. Zapraszam was serdecznie do posłuchania.

A tym bardziej zapraszam do zapoznania się z duetem serialowym – Beckett i Castle z serialu Castle (dla chcących 8 sezonów dobrego serialu i śmiechu).

Angielski Tekst:

Nothing goes as planned
Everything will break
People say goodbye
In their own special way
All that you rely on
And all that you can fake
Will leave you in the morning
Come find you in the day
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
Oh, you’re all I taste, at night inside of my mouth
Oh, you run away, cause I am not what you found
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
Everything will change
Nothing stays the same
Nobody is perfect
Oh, but everyone’s to blame
All that you rely on
And all that you can save
Will leave you in the morning
Will find you in the day
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
Oh, you’re all I taste, at night inside of my mouth
Oh, you run away, cause I am not what you found
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
No I cannot get you out
No I cannot get you out
Oh no, I cannot get you out
No I cannot get you…
Everything is dark
It’s more than you can take
But you catch a glimpse of sunlight
Shining
Shining down on your face
Your face
On your face
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
Oh, you’re all I taste, at night inside of my mouth
Oh, you run away, cause I am not what you found
Oh, you’re in my veins, and I cannot get you out
No, i cannot get you out
No, i cannot get you out…
Oh no, I cannot get you…

A teraz polskie tłumaczenie:

Nic nie idzie zgodnie z planem
Wszystko się rozpadnie
Ludzie mówią żegnaj
Na swój specjalny sposób
Wszystko, na czym możesz polegać
I wszystko co możesz udać
Zostawi cię z rana
Znajdzie za dnia
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Oh, jesteś wszystkim, czego smakuję, w nocy w moich ustach
Oh, uciekłaś , bo nie jestem tym, czego szukałaś
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Wszystko się zmieni
Nic nie zostanie takie samo
Nikt nie jest idealny
Oh, ale każdy jest winny
Wszystko, na czym możesz polegać
I wszystko co możesz ocalić
Zostawi cię z rana
Znajdzie za dnia
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Oh, jesteś wszystkim, czego smakuję, w nocy w moich ustach
Oh, uciekłaś, bo nie jestem tym, czego szukałaś
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Oh nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Wszystko jest ciemne
To więcej, niż możesz znieść
Ale łapiesz promienie słońca
Świecące
Świecące na twoją twarz
Twoją twarz
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Oh, jesteś wszystkim, czego smakuję, w nocy w moich ustach
Oh, uciekłaś, bo nie jestem tym, czego szukałaś
Oh, jesteś w moich żyłach, nie mogę się ciebie pozbyć
Nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Nie, nie mogę się ciebie pozbyć
Oh nie, nie mogę się ciebie pozbyć

Poniżej link do YT:

Miłego słuchania i do spisania 😉

Wasza Molcia

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Muszę przyznać, że tytuł dzisiejszego wpisu po postu wynika z tego, że jak zwykle bywa gdy odprowadzam swoją przyjaciółkę na busa czy też ona mnie – ja zawsze płaczę. Pomimo, że większość osób to irytuje, mnie dzisiaj powiedziano iż to coś dobrego. Znaczy to, że mi zależy na tej osobie. Pomimo, iż wiem, że za jakiś czas znowu się spotkamy, a jutro będę do niej dzwonić i bulwersować się na pracę, że będziemy rozmawiać – to jednak te łzy nawet nie chcą przestać płynąć. Wiem, że to głupie podejście.

Ale z drugiej strony wiem też, że to świadczy o tym jak mi zależy na tej osobie, na tej więzi między nami, że zależy mi na tej przyjaźni. Wiecie im bardziej ostatnio wątpię w siebie – a zdarza się to bardzo często, i zaczynam wątpić w to, że jakoś mi się w końcu wszystko poukłada, tym bardziej przekonuję się, że mam wokół siebie ludzi, którym na mnie zależy. To te osoby sprawiają, że pomimo moich wad, niedociągnięć, nieprzemyślanych czasem słów, niesamowicie zmiennych humorów – ja staram się coś robić dla nich, jednocześnie robiąc też dla siebie.

Zawsze mogę na nich liczyć

Mam ich przy sobie kiedy chce porozmawiać, nie osądzają mnie na podstawie moich decyzji, nie każą robić tego czy owego – chociaż nie zawsze tak to się kończy, doradzają w rozsądny sposób i co ważniejsze nie wchodzą butami w moje życie jakby to było coś normalnego. Zdarza się, że powiedzą mi z prosto z mostu, że coś odwalam i że w ogóle mam wrzucić na luz, bo za bardzo się martwię albo panikuję. Oni po prostu starają się mi pomóc i to jest w nich wspaniałe. Dzięki tym trzem osobom ten weekend w Krakowie, który właśnie dobiega do końca był niesamowity.

Pełen śmiechu, rozmowy, zabawy, relaksu i co ważniejsze złapania dla mnie jakieś dystansu znowu co do poniektórych spraw. Pomimo nieprzyjemności jakie mnie spotkały, ten weekend był naprawdę udany. I nie mówię tego tylko dlatego by im się przypodobać, ja po prostu czuję to. A wracając do tytułu postu – za każdym razem gdy odprowadzam kogoś mi bliskiego, i wiem że znów się spotkamy za jakiś czas – moje oczy same są zaszklone w momencie. Przyjaciółka powiedziała mi – że to oznacza, iż zależy mi bardzo na tej osobie, że jest mi bliska. I taka jest prosta, ale realna prawda.

Kończąc ten wpis zacytuję książkę dla dzieci, dobrze znaną każdemu z nas. „Kubuś Puchatek” Alana A. Milne’a:

  • A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę. – Co wtedy?
  • Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, ten drugi ktoś nigdy nie znika.

To bardzo prawdziwe słowa. I właśnie je kieruję do moich przyjaciół. Pomimo, że znamy się od różnej ilości czasu, poznaliśmy się w różnych okolicznościach, pomimo różnić wiekowych, różnic zdania, pomimo różnych zainteresowań – jesteśmy zgraną ekipą, która potrafi pomóc i zatroszczyć się o siebie. I za to wam dziękuję. A podsumuję wpis ostatnimi słowami: „Przyjaźń jest naturalną harmonią, połączeniem przeciwieństw.” (Simone Weil).

I tym kończę, pozdrawiam Was i do usłyszenia. Wasza Molcia 🙂

Ps. A i tak na małe zakończenie coś do posłuchania, po mych wywodach w wykonaniu oryginalnym przez Jamesa Taylora oraz moja bardziej ulubionej wersji wykonywanej przez: Celine Dion, Shanaia Twain, Carole King i Glorię Estefan. Pozdrawiam :*

Udostępnij

Witam moi Drodzy!

Ostatnio bardzo Was zaniedbuje tym, że nic sensownego nie mam czasu napisać. Ale obiecuję się poprawić najbliższym czasie. Dzisiaj korzystając z okazji, że mam bardzo krótką chwilę wytchnienia na komputerze chce zamieścić teledyski wspaniałych (jak dla mnie) artystów. Połączyli klasyczne brzmienia z nowoczesnością dając popis czegoś wspaniałego. Grupa nazywa się 2CELLOS i jest chorwackim duetem wiolonczelowym w skład którego wchodzą Luka Sulič i Stjepan Hauser. Współpracują ze sobą od 2011 roku. Duet tworzy muzykę cello rock, muzykę klasyczną i muzykę kameralną. Na koncie mają już 3 płyty. A poniżej moje ulubione teledyski zachęcające do słuchania:

Pozdrawiam i do usłyszenia Molcia

Udostępnij

Witam Kochani!

Przepraszam was najmocniej za moją 8 dniową nieobecność, bo jakoś nie umiałam się zebrać by coś napisać. Od poniedziałku zaczęłam praktyki zawodowe, więc jest nawet bardzo ciekawie i bardzo nie czasowo u mnie 🙂 Jest wiele sytuacji miłych i kilka nie przyjemnych, ale wszystko to buduje każdego z nas. Ale teraz tak trochę z innej perspektywy chciałabym coś napisać.

Od paru dni chodzi mi po głowie pewna piosenka. Mówi o kimś bliskim dla nas – kto potrafi nas podnieść w każdej sytuacji. Ja mogę powiedzieć, że ta piosenka idealnie pasuje do 3 osób bardzo ważnych w moim życiu. To osoby mi bliskie, wspierające mnie i będące moimi przyjaciółkami – 3 niesamowite, doświadczone kobiety, które mają głowę na karku i co najważniejsze nie są w moim wieku. Co chyba najbardziej mnie cieszy – bo każda z nich potrafi mi doradzić z innej perspektywy, z innego punktu odniesienia do swojego doświadczenia.

A wiecie co cenię u nich najbardziej?! To, że potrafią zwrócić się do mnie o pomoc, jeśli jest im ona potrzebna. Że nie wstydzą się o nią poprosić, nie mają takich oporów jak ja. Cenię u nich również to, że rozmawiają ze mną o wszystkim, tylko im potrafię powiedzieć co mi na duszy leży. Nie wyobrażam sobie dnia bez napisania, zamienienia słowa czy nawet nie pomyślenia o nich. To dzięki nim jestem teraz taką a nie inną osobą. To też dzięki nim podejmuję teraz takie decyzje. I chociaż nie zawsze jestem w stanie zrobić dla nich wszystkiego, ale wiem jedno – potrafię się im odpłacić tym samym – co One mi dają.

Te trzy Kobiety są wyjątkowymi osobami, bo codziennie mam możliwość widzieć jak zmagają się z tą szarą rzeczywistością. I codziennie daje mi to siły by robić to samo, co one – czyli walczyć o swoje szczęście, nie uzależniając go od innych. Zatem dzisiaj piosenka dla nich i o nich.

Kochane moje Przyjaciółki i Towarzyszki dla was coś co jest pięknym oddaniem słów jakie od zawsze chciałabym do was kierować, gdybym umiała tak ładnie ułożyć to co czuję w swoim sercu:

A tutaj tłumaczenie:

Kiedy jestem załamany i moja dusza jest taka zmęczona
Kiedy przychodzą kłopoty i moje serce zostaje obciążone
Wtedy wciąż jestem i czekam tutaj w ciszy
Aż przyjdziesz i usiądziesz ze mną na chwilę  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być.  

Podnosisz mnie, bym mógł stanąć na wysokich górach
Podnosisz mnie, bym przeszedł po wzburzonym morzu
Jestem silny, kiedy jestem w Twoich ramionach
Podnosisz mnie, bym był kimś więcej niż potrafię być. 

Pozdrawiam Was Molcia :*

Udostępnij