Witam Was!

Oczywiście kolejna długa przerwa z mojej strony, kiedy obiecałam, że postaram się pisać regularnie. Wybaczcie, ostatni tydzień do łatwych nie należał. Ale nie zamierzam o tym się rozpisywać. Dzisiaj trochę dziwny temat. Będąc niedawno w Krakowie – miałam okazję spacerować w okolicy Kopca Krakusa. Jako, że jestem historykiem amatorem i „uwielbiam tematykę Drugiej Wojny Światowej” – byłam w ogromnym szoku kiedy zobaczyłam poniższą tablicę:

Wiecie, jaki szok przeżyłam?! Tyle czytałam o historii Krakowa i różnych punktach, ale do tego nie doszłam. Dlatego dzisiaj w ramach posta, krótka historia – KL Plaszow.

Rekreacja na kościach

Obecny teren rekreacyjny Płaszów na Krakowskim Podgórzu to zapomniany przez większość osób Obóz Koncentracyjny w którym zginęło wielu więźniów. Można tam spacerować z psami, jeździć na rowerze czy choćby zobaczyć raczących się piwem bezdomnych. Jak ja to miałam okazję zobaczyć. Popisane płyty informujące o tym, że to teren obozu czy też zdewastowane pomniki. To można spotkać na miejscu gdzie ludzie umierali za swoje wierzenia oraz poglądy polityczne.

Płaszów powstał jesienią 1942 roku na terenie dwóch żydowskich cmentarzy. Początkowo byli tutaj tylko żydzi, przeniesieni z likwidowanego krakowskiego getta. Był to wówczas jeszcze jeden obóz z trzech pracy przymusowej. W 1943 roku został tam dołączony obóz pracy wychowawczej dla Polaków. Jednak od stycznia 1944 stal się on obozem koncentracyjnym. Na terenie obozu szyto mundury, drukowano dokumenty, rozkazy i inne druki hitlerowców. Ponadto warsztaty samochodowe, elektryczne, stolarskie, ślusarskie i inne. Również Fabryka Naczyń Emaliowanych Schindlera zatrudniała więźniów KL Plaszow.

Przejściowy cmentarz

Żydzi, Cyganie, Polacy, Węgrzy czy Słowacy. Wszyscy trafiali tutaj przejściowo, by potem zostać wysłani transportami m.in. do Auschwitz czy Bełżca oraz na roboty do Niemiec. Planowano tutaj też budowę krematoriów i komór gazowych, nawet zaczęto ich budowy wiosną 1944. Jednak porzucone zostały jesienią 1944, kiedy przystąpiono do likwidacji obozu. Ostatni transport z KL Plaszow wyszedł 16 stycznia 1945 roku do Auschwitz Birkenau II. Największa liczba więźniów to ponad 20 tys w lecie 1944 roku. Ogólnie podaje się liczbę od 50 tys do nawet 150 tys osób, które trafiły tutaj i zostały przeniesione. A prawie 8 tys więźniów pochowano na terenie obozu. Wiele osób nie ma o tym pojęcia, sama nie wiedziałam do póki nie ujrzałam tablicy i pomników na terenie obozu podczas spaceru.

Miałam okazję trochę poszperać i poczytać o tym. Następnym razem będąc w Krakowie, postaram się odwiedzić jeszcze raz to miejsce. I tym razem oddać należyty szacunek ofiarom. A tymczasem to tyle w tym poście.

Pozdrawiam Was, Molcia

Udostępnij

Witajcie Kochani!

Dzisiaj trochę opowieści 🙂 i ciekawych zdjęć. Więc pora zacząć tego posta 🙂

Maximilian Park

Kiedy w 1943 zamknięto kopalnię „Maksimiliam” w Hamm, które było miasteczkiem górniczym, nikt nie podejrzewał, że powstanie tam park. W 1984 roku zaczęto przekształcać ruiny kopalni w coś co do dzisiaj cieszy ludzkie oko w Hamm.

Kopalnia „Maksymilian” powstała w 1902 roku, wydobywała ona 100 tys ton węgla rocznie. Później jednak złoża się wyczerpały, a kopalnia poupadała i została zamknięta. A na jej terenie rozrastały się różne rośliny. Obecnie 22 hektary dawnej kopalni odznaczają się bujną roślinnością oraz pięknymi motylami. W parku jest pełno atrakcji dla dzieciaków – place zabaw i nie tylko są idealną rozrywką dla najmłodszych. Starsi zadowolą się pięknym i ogromnym szklanym słoniem – który góruje nad parkiem. W środku słonia znajdziemy okolicznościowe wystawy oraz wspaniała panorama Hamm i krajobraz Westfalii.

Muszę przyznać, ze spacerowanie po tym parku było nie lada gratka w piękna pogodę. A zwiedzanie Domu Motyli, gdzie można było zobaczyć rożne stadia motyli. Niektóre miałam okazję mieć na ręce i na ramieniu. Musze przyznać, że jest to przepiękny widok. Poniżej filmiki oraz zdjęcia z mojego sobotniego wypadu. Jeśli będziecie w okolicy Hamm, polecam wam wyjście do tego parku. Szczególnie w najbliższym okresie. Bo od 20 października do 5 listopada będzie tam kolejna wystawa „Jesiennych Świateł”. Sama mam zamiar się tam wybrać. Wejścia w pierwszym tygodniu będą od 19, a kolejnym już od 18. Jeśli będziecie w okolicy zapraszam 🙂

A na dzisiaj tyle, pozdrawiam Molcia :*

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Posąg Lwa w Darmstadt

Ostatnio szukając inspiracji na posta by wam coś ciekawego zamieścić, znajoma podrzuciła mi pomysł by napisać coś o moich lwach. O co chodzi?! Odkąd trochę podróżuję po Europie, korzystałam z okazji i robiłam sobie zdjęcia z pomnikami lwów, które napotkałam. No i nie powiem, każdy lew w miastach, jakim mi było dane odwiedzić – miały swoje historie. Lecz ogólna symbolika jest taka sama dla wszystkich napotkanych dzieł sztuki. Więc zacznijmy temat od symboliki.

Przykład Lwów w Herbie

Lew symbolizuje odwagę, siłę, moc, potęgę, zwycięstwo, triumf, działanie i majestat. Może też oznaczać ambicję, dzikość, mądrość, sprawiedliwość i szczodrość oraz Boską moc. W starożytności był symbolem w wielu religiach i kulturach. Uznawany za króla zwierząt lądowych.

Lew w Bazylei

Co warto wiedzieć jeszcze o symbolice:

  • król zwierząt ziemi
  • umaszczenie i grzywa powodują, że jest kojarzony z słońcem
  • siła, odwaga i czujność lwa powodują że znajduje się w godle straży
  • utożsamiany jest w mitologii z bogiem zemsty, srogości, zapalczywości
  • na pustyni chronią przed zanieczyszczeniem czy też bronią skupisk wodnych
  • skóra lwia stanowiła synonim waleczności
  • każdy zna Ryszarda Lwie Serce – za jego męstwo i nieustraszoność – stąd też ten przydomek
  • lew często jest też ustanawiany jako godło serca i krwi
  • najczęściej występuje w herbach lub dźwiga go

Lew w Palmgarten we Frankfurcie

Lew w sztuce i religii:

  • w Chinach wraz z smokiem uchodzi za obrońcę przed demonami
  • w starożytnym Egipcie, Mezopotamii czy Asyrii – spotykało się bardzo wiele wizerunków lwów
  • w Egipcie np. dwa lwy odwrócone do siebie grzbietami – symbolizują wschód i zachód kraju
  • w Indiach jest ucieleśnieniem boga Kryszny i Buddy
  • lew w nawiązaniu do bóstw w starożytności to: Kybele, Dionizos, Afrodyta, Isztar.
  • w Biblii również znajduje się nawiązanie do lwa

Warszawski Lew przed Pałacem Prezydenckim

A gdzie możemy znaleźć takie lwy:

  • oczywiście w miastach które odwiedziłam i już wam wstępnie opisywałam np. Darmstadt, Stuttgart, Luxemburg
  • w Egipcie przykładem tym jest Sfinks
  • dziedziniec Lwów w zespole Alhambry
  • w licznych herbach, godłach, umieszczany był w obiciach tronów, posągi, amulety, biżuteria królewska, na murach pałaców, przed wejściami do świątyń, obecnie przed wejściami do urzędów państwowych

Lew w parku, Stuttgart

Więc to tyle na dziś. A kończąc wpis, przetłumaczę wam jeszcze tytuł. Jest to z łaciny – Lwa z pazura poznać. Więc ja dzisiaj kończę z pazurem 😉

Działa Armatnie z symboliką Lwów, Inglostadt

Pozdrawiam, Molcia :*

Udostępnij

Witajcie Kochani!

Każdy z nas kiedyś oglądał bajki Disneya i pamięta wejściówkę do filmu. Magiczny zamek na niebieskim tle. Zamek ten wzorowany jest na zamku który powstał w Niemczech, a dokładniej w Schwangau w Bawarii. Rozchodzi się oczywiście o zamek Szalonego Ludwika II.

Ludwik II Bawarski znany również jako Szalony Król – żył w latach 1845 – 1886, był on synem króla Maksymiliana II Bawarskiego i Marii Pruskiej. Jako Król miał dwie obsesje – budowanie wspaniałych zamków i pasję do Richarda Wagnera. Był mecenasem oraz dobrym przyjacielem Wagnera. Był też ulubionym kuzynem Cesarzowej Elżbiety i mieli podobne pasje. Zasłynął zbudowaniem zamku Neuchwanstein oraz Linderhof, Herrebchiemsee i Hohenschwangau.

Pierwszy zamek znajduje się 132 km od centrum Monachium, powstał prawie na wysokości 1000m n.p.m. pomiędzy Alpejskimi Szczytami. Zamek zbudowany jest z miejscowych materiałów, oraz budowa która rozpoczęła się w 1869 roku dała miejsca pracy sporej ilości mieszkańców z okolic miasta, głównie dla rzemieślników i artystów. Neuchwanstein powstał w stylu bajkowym na zewnątrz, a wewnątrz zastosowano wszelkie współcześnie dostępne udogodnienia. Zastosowano m.in. sieć elektryczną, pierwszy telefon komórkowy (działający na odległość 6 metrów), kuchnię z zastosowaniem postępującego ciepła projektu Leonarda da Vinci oraz centralne ogrzewanie (od 1884 roku).

Sala tronowa to kolejny klasyk zapierający dech w piersi. Na podłodze jest motyw symbolizujący życie lądowe zwierząt i roślin, a z sufitu zwisa 900 kg świecznik. Kolejna Sala Śpiewaków była projektem samego króla. Sypialnia oczywiście bogato zdobiona (zaopatrzona w malowidła, ceramiczny piec kaflowy, gotyckie luksusowe łóżko, tapicerka wyszywana jedwabiem).

Szalony król mieszkał w zamku tylko 172 dni. 10 czerwca 1886 roku został zdetronizowany z powodu swojej choroby psychicznej. I został uwięziony w zamku Berg. Trzy dni później został znaleziony utopionego w Jeziorze Stamberg. Oficjalną wersją było to, że król popełnił samobójstwo wyniku choroby.

Zamek warto zwiedzić, jest piękny. Ja jedynie mam za sobą wirtualną wizytę oraz widziałam zamek z daleka. Mam nadzieję w niedługim czasie sama przekonać się o tym i zdać wam jeszcze lepszą relację z zwiedzania tego cuda.

Pozdrawiam Was serdecznie, Molcia 😉

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Tak jak obiecałam w środę dzisiaj trochę podróży. A dokładnie krótko opiszę jedną z ostatnich swoich eskapad do Niemiec, a dokładnie do Lorrach w Baden Wirttenbergi na zamek.

Burg Rotteln powstał w 1259 roku. Do dzisiaj zachowały się już ruiny zamku. Jednak w latach swojej świetności był on najpotężniejszym zamkiem w południowo-zachodniej części landu oraz jednym z trzech największych ruin zamków w rejonie Badenii. Jednymi z właścicieli byli margrabia Sausenberg i margrabia Badenii-Durlach. Poważnie uszkodzony został podczas wojny Trzydziestoletniej (1618 – 1648). O zamku Rotteln rozpisywali się dużo niemieccy pisarze i naukowcy. Od początków XIX wieku powstało wiele dzieł, wspominających o historii i znaczeniu zamku. Również liczne liryki, wiersze czy też opowiadania o życiu na zamku.

Obecnie zamek składa się z dwóch wierz – południowej i północnej, ruin obejścia i fortyfikacji zamkowych. Zapraszam was do zobaczenia kilku zdjęć i krótkiego filmiku z zamku 🙂

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Witajcie!

Dzisiaj zapraszam was do przeczytania kilku zdań o Bazylei. Miasta które miałam okazję sobie trochę zwiedzić podczas mojej wyprawy ostatnio. Oto kilka informacji o mieście:

Panorama Bazylei

Bazylea

Nazywana perełką Szwajcarii. Znajduje się przy granicy trzech państw – Francji, Szwajcarii i Niemiec. Przez miasto przepływa Ren dzieląc je na Małą Bazyleę i Dużą Bazyleę. Pierwsze wzmianki o mieście sięgają 374 roku naszej ery.

W centrum mieści się Starówka gdzie znajduje się Rynek, ratusz z XIV wieku gdzie są liczne zaułki odpowiednie do przechadzek. Starówka w Wielkiej i Małej Bazylei są wolne od ruchu samochodowego, co bardzo jest korzystne dla mnie jako turystki. Jako trzecie miasto w Szwajcarii jest centrum przemysłu chemicznego i farmaceutycznego.

Wejście do Muzeum Naturalnego

Nie miałam okazji pozwiedzać wszystkich Muzeów jakie są w Bazylei. A jest ich około 30. Zachaczyłam jednak o Muzeum Naturalne. Jednak miasto ma bardzo bogatą ofertę i warto je odwiedzić.

Brzeg Renu

Podział Administracyjny:

Miasto Bazylea dzieli się na dzielnice. W sumie istnieje 15 takich dzielnic, podzielonych na leżące na lewym i prawym brzegu Renu.

Lewobrzeżne dzielnice: Stare Miasto (Wielka Bazylea), Vorstädte (Przedmieścia), Am Ring, Breite, St. Alban, Gundeldingen, Bruderholz, Bachletten, Gotthelf, Iselin, St. Johann.
Prawobrzeżne: Stare Miasto (Mała Bazylea), Clara, Wettstein, Hirzbrunnen, Rosental, Matthäus, Klybeck i od 1893 r. Kleinhüningen.
Dwie gminy miejskie Riehen i Bettingen leżą poza terenem miasta Bazylei.

Widok z Mostu

Ogólnie miasto bardzo ładne i piękne by spędzić w nim trochę czasu. Zachęcam do zwiedzenia tego pięknego miasta.

Pozdrawiam Molcia

Udostępnij

Witam Kochani!

Ostatnio nie mam zbytnio weny do pisania, ale cóż w końcu muszę się za siebie zabrać. Zatem opiszę jedno z licznych miast jakie miałam okazję zwiedzić w ciągu ostatnich 10 miesięcy 🙂 Zapraszam do poczytania poniżej o Darmstadt.

Darmstadt ma bardzo bogatą historię. Pierwszy raz wspomniano o nim w XI wieku jako Darmundestat. prawa miejskie uzyskał w 1330 roku dzięki łasce Ludwika IV Bawarskiego. Przez prawie 400 lat w Darmstadzie panowali Landgrafowie Hesji-Darmstadt. W XVIII wieku został rozbudowany w stylu barokowym przez Louisa Remy de la Fosse.

Na przełomie lat 1719/1721 powstała wspaniała oranżeria. Podczas II wojny światowej miasto zostało bardzo zniszczone, pierwszy nalot miał miejsce 30 lipca 1940 roku, centrum zniszczono 11 września 1944 roku. Ofiarami nalotów padło 12,5 tysiąca mieszkańców.


Obecnie Darmstadt posiada 9 dzielnic – są to: Arheilgen, Bessungen, Eberstadt, Kranichstein, Mitte, Nord, Ost, West i Wixhausen.


W Darmstadzie można zobaczyć piękną oranżerie. Poza tym znajduje się tam Instytut Badań Ciężkich Jonów, Uniwersytet Techniki oraz Niemiecki Instytut Kultury Polskiej. Raz do roku można też zobaczyć miejski festiwal Heinerfest, gdzie są liczne stoiska jedzenia i piwa, liczne zabawy i rozrywki wokół Starego Miasta.


Z ciekawostek o mieście to można wspomnieć:
– że w 1994 roku S. Hofmann, V. Ninov, P. Armbruster, H. Folger, G. Munzenberg oraz H.J. Schott odkryli pierwistek chemiczny o liczbie atomowej 110. Nazwano go darmsztadt – by upamiętnić nazwę miasta.
– kolejną ciekawostką jest to iż aż dwie caryce Imperium Rosyjskiego urodziły się w mieście. Były to Maria Aleksandrówna i Aleksandra Fiodorówna.
Wspomnę również, iż Płock jest jednym z szesnastu miast partnerskich.

Pozdrawiam Was Molcia 🙂

PS. zdjęcia pochodzą z mojej prywatnej kolekcji, kiedy miałam okazję poszaleć po mieście w październiku 🙂

Udostępnij

Hejo Wszystkim!

Przez ostatnie tygodnie trochę jeździłam po Polsce. Miałam okazję pozwiedzać i spędzić fajnie czas z przyjaciółmi. Teraz powoli wracam znowu do pracy. Na ostatni mój wypad przed powrotem, wybraliśmy się do Ojcowa i Ojcowskiego Parku Narodowego. Więc dzisiaj trochę poświecę czasu i opiszę oraz wstawię zdjęcia z mojego wyjazdu.

OPN (Ojcowski Park Narodowy)

to malowniczy zakątkiem w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Położony jest na południowym jej krańcu i obejmuje środkową część doliny Prądnika i dolną oraz środkową część doliny Sąspowskiej.

Osobiście mieliśmy okazję zwiedzić tylko minimalnej części tego Parku: Zamek w Ojcowie, Bramę Krakowską oraz Grotę Łokietka. Zatem pora przedstawić pokrótce każde z tych miejsc:

Zamek w Ojcowie

Powstał w drugiej połowie XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego, jako punkt kontrolny na szlaku handlowym pomiędzy Krakowem a Wrocławiem. Z wsią Ojców wiążę się legenda. Głosi ona że król Kazimierz Wielki wznosząc warownię w Osadzie nad Prądnikiem na cześć ukrywającego się niegdyś w tej okolicy ojca, Władysława Łokietka, nazwał ją „Ociec u Skały”. Miejscowa ludność z czasem skróciła nazwę do Ociec, a później do Ojców. Nazwa ta przetrwała do dziś i dotyczy całej miejscowości położonej u stóp wzgórza zamkowego. Po wspaniałym grodzie obecnie pozostało już tylko malownicze ruiny, na które składają się resztki murów obronnych i części mieszkalnych, wieża, zamkowa studnia, brama wjazdowa, a przed nią zachowane filary zwodzonego mostu.


Jaskinia Łokietka

Położona na wysokości około 452m n.p.m. w masywie Chełmowej Góry. Jest ona długa na 320 metrów i składa się z dwóch dużych sal – Rycerskiej i Sypialni oraz mniejszej Kuchni. W Jaskini jest bardzo wilgotno i zimno – przeważnie w granicy 7 stopni. Co można było odczuć – gdy na dworze mieliśmy prawie 30 stopni. Jaskinia posiada swoją legendę również. Mówi ona, że Władysław Łokietek, uciekając z Krakowa przed wojskami czeskiego króla Wacława II schronił się w okolicach Ojcowa. Jako kryjówkę wybrał jedną z tutejszych jaskiń. Mimo iż pościg był tuż za nim, nikt nie przypuszczał, że za szczeliną może się ktoś ukrywać, szczególnie że wejście było odgrodzone ogromną pajęczyną pokrytą kroplami rosy. Według Legendy przyszły król przebywał w niej 6 tygodni. Podobno dotknięcie  łoża księcia w części sypialnianej, jak i kraty prowadzącej do Groty przynosi szczęście i spełnienie marzeń… Warto samemu się przekonać 😉 A przy grocie można schłodzić się bardzo pyszną źródlaną wodą 😉


Oraz Brama Krakowska, która jest zbudowana z dwóch 15 metrowych bloków kamiennych. Są one nieco zaokrąglone, a podziwianie ich może ukazać nam wszystkie procesy jakie zachodziły w tych skałach na przestrzeni wieków.

20160723_143707

Szlaki Turystyczne

Przez OPN przechodzi kilka szlaków turystycznych. Szlak czerwony wchodzący w skład Szlaku Orlich Gniazd, szlak niebieski – część szlaku Warowni Jurajskich, szlak żółty – jako fragment szlaku Dolinek Jurajskich, szlak zielony – jako szlak lokalny powstały w 1992 roku oraz szlak czarny – również lokalny, który jest najkrótszą trasą pomiędzy Zamkiem a Grotą Łokietka. Poza tym w OPN możemy wyróżnić również ścieżki dydaktyczne oraz ekspozycję przyrodniczą OPN.

Zachęcam was do odwiedzenia tego miejsca, gdyż jest bardzo ładne. Osobiście zamierzam wybrać się tam po raz kolejny i zwiedzić jeszcze kilka innych ciekawostek z tego rejonu, ale jak na jeden dzień i tak jestem z nas dumna. A jeśli ktoś ma nie daleko, uwierzcie mi – godzina drogi to nie tragedia, a można wypocząć na świeżym powietrzu i trochę odchamić swój umysł – urokami natury.

Pozdrawiam, Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was serdecznie!

Po tak długiej przerwie. Wybaczcie je, ale mam gościa w domu i trochę więcej rzeczy do załatwiania w ostatnim czasie i tak jakoś to schodzi. Dzisiaj będąc już po kawce i nocy w pracy :), postanowiłam opisać Wam trochę mój weekendowy wypad do Moszny wraz z przyjaciółkami.

Otóż w tej miejscowości mieści się piękny zamek rodu Tiele-Winckler, który pochodzi z mojego rodzinnego miasta. Tiele-Wincklerowie byli śląsko-meklemburskim rodem szlacheckim, wywodzący się z Kurlandii. Zaliczanym do szlachty śląskiej. Powstał on poprzez Chrystiana Gottlieba von Tiele, który żył w latach 1751 – 1811. Ród prawa szlacheckie dostał dopiero w 1905 roku, gdzie mógł być już dziedziczony – jako pruski tytuł baronów. Można wyróżnić w rodzie dwie linie – starszą (która panowała w moim mieście i na górnym Śląsku) oraz młodszą.

Gałąź Tiele-Winckler założył Hubert von Tiele – Winckler, który żył w latach 1823 – 1893. W moim mieście najbardziej znaną postacią jest Ewa von Tiele-Winckler lub znana również jako Matka Ewa. Była ona założycielką zgromadzenia diakonis „Ostoja Pokoju” w Miechowicach. Obecnie można odwiedzać dom Matki Ewy jako miejsce uważane jako Zabytek, a pod nazwą „Ostoja Pokoju” znajduje się Dom Opieki pod wezwaniem Ewangelickim.

Główną posiadłością był wspomniany przeze mnie zamek w Mosznie, który miałam okazję zwiedzać. Bardzo ładny, dobrze zachowany i opowiadający historię z ostatnich 200 lat 🙂 Wycieczkę można było uznać za bardzo udaną, pogoda dopisywała, a zdjęcia wychodził bardzo ładnie. No i właśnie poniżej kilka fotek dla was z Zamku (pierwsze dwie mojego autorstwa, kolejne z stronek).

 

 

Zapraszam Was serdecznie – jeśli macie jakieś wolny chwile, jedźcie a nie pożałujecie. Jest co zwiedzać, jest gdzie miło spędzić czas w gronie rodziny lub z przyjaciółmi.

Pozdrawiam, Wasza Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was Serdecznie!

Ulokowane prestiżowo naprzeciw Luwru, Musee d’Orsay zostało umieszczone w budynku dawnego dworca kolejowego, zbudowanego w monumentalnym stylu na przełomie XIX i XX stulecia.

Muzeum Wieczorem

Dworzec D’Orsay (Gare d’Orsay) zbudowano między 1898 a 1900 rokiem na miejscu starego pałacu d’Orsay, który spłonął w 1871 roku. Zajął prestiżowe miejsce na lewym brzegu Sekwany, naprzeciwko Luwru i ogrodów Tuileries. Był paryską stacją końcową pociągów Chemin de Fer d’Orleans, spółki kolejowej obsługującej południowy zachód Francji. Do dworca przylegał luksusowy hotel z 370 pokojami i okazałą salą balową w stylu rokoko. Architekt Gare d’Orsay, Victor Laloux, zadbał o to, by budynek otrzymał z zewnątrz wspaniałą dekorację: fasadę ozdobił łukami, kolumnami i rzeźbami, a dach obeliskami, wieżyczkami, mansardami i kartuszami. Wszystko to jednak skrywało imponującą kilkupiętrową konstrukcję z metalu i szkła.

Zelektryfikowany Dworzec

Gare d’Orsay stał się jednym z najnowocześniejszych dworców kolejowych na świecie – był wyposażony nie tylko w elektryczne oświetlenie, windy i ruchome schody, lecz obsługiwał także pociągi elektryczne. Jak zapisał jeden z ówczesnych podróżnych: „wszystko jest napędzane elektrycznością”, nawet bagaże transportowano z jednego piętra na drugie za pomocą taśmociągu. Jednak w ciągu dwudziestu lat szybki postęp techniczny sprawił, że dworzec, z tyloma przestarzałymi, a niegdyś nowatorskimi urządzeniami, stał się kłopotliwy w obsłudze. W 1939 roku ustał ruchu pociągów dalekobieżnych. W kolejnych latach stacja pełniła różne funkcje: w 1945 roku punktu sanitarnego dla jeńców wojennych, w 1962 roku niezwykle efektownej dekoracji w firmie Orsona Wellesa „Proces”, a w 1973 roku teatru zespołu Jean-Luisa Barraulta i jego żony. W 1974 roku stał się salą licytacji L’Hotel Drouot, głównego domu aukcyjnego w Paryżu. Rząd francuski planował wyburzenie budynku dworca pod budowę hotelu – ostatecznie w 1978 roku został on uznany za pomnik historyczny.

Muzeum w latach istnienia Dworca

Nowoczesne Muzeum

W latach osiemdziesiątych XX wieku architekci Musee d’Orsay odnowili większość konstrukcji Victora Laloux. Otwarto np. widok z głównej hali na jej przeszklone łuki oraz nawę. Nowymi elementami budynku były sale wystawowe ulokowane na tarasach po obu stronach nawy głównej, połączone na dwóch poziomach westybulami ciągnącymi się wzdłuż fasady wychodzącej na Sekwanę. Światło dzienne oświetla tutaj kilka dużych galerii na górze pod samym dachem dworca i starego hotelu. Wiele dawnych pokoi hotelowych zachowało oryginalną funkcję salonów. Obszerna hotelowa jadalnia jest teraz muzealną restauracją. Wszędzie jednak widać żeliwne filary i stalowe konstrukcje projektu Laloux obok nowych struktur, materiałów i kolorów, które harmonizują ze starymi.

Kolekcja Sztuki w latach 1848 – 1914

Chociaż Musee d’Orsay jest najbardziej znane z kolekcji obrazów impresjonistów, ma naprawdę imponujący zbiór dzieł sztuki z drugiej połowy XIX wieku. Obrazy, lecz również dzieła rzeźbiarzy, fotografów i projektantów sztuki dekoracyjnej i użytkowej pochodzą z lat 1848 – 1914. Zakres ekspozycji jest zaskakujący: można tu podziwiać wiele arcydzieł Maneta, Cezanne’a. Gauguina, Moneta i Renoira, lecz obok obrazków Ingres’a i Delacroix także płótna dawno zapomnianych malarzy Salonu, których sceny historyczne i oficjalne portrety przedkładano niegdyś nad prace impresjonistów. Jedna z galerii jest poświęcona w całości Toulouse-Lautrecowi, inna Courbetowi. Są tu rzeźby Rodina obok niezwykłych secesyjnych szkieł Laligue’a i Galle, a nawet meble projektu wielkiego amerykańskiego architekta XX wieku, Franka Lloyda Wrighta. Układ ekspozycji jest chronologiczny, lecz dzieła zgrupowano w artystyczne „rodziny” i, gdzie to możliwe, umieszczono obok siebie prace różnych artystów; sala balowa jest odpowiednim pomieszczeniem dla obiektów szczególnie dekoracyjnych.

Kolekcja

Początki Kolekcji

Wiele obrazów Musee d’Orsay pochodzi z dwóch źródeł – z muzeum Jeu de Paumme, które od 1947 roku mieściło dzieła impresjonistów, i z Musee d’Art Moderne, które zbierało prace wielu artystów z lat 1848 – 1914, nie uznanych za impresjonistów i nie reprezentujących także moderny. Jednak w zbiorach państwowych nie było zbyt wielu dzieł postimpresjonistów, np. Serusiera, Vuillarda i Bonnarda i jedynie dzięki darom osób prywatnych (takich jak kolekcjoner Paul Mellon) oraz coraz częstszym zakupom w kraju i za granicą muzeum mogło stworzyć naprawdę bogatą kolekcję.

Palais des Beaux-Arts

Wkrótce po uroczystym otwarciu Gare d’Orsay malarz Edouard Detaille napisał: „Dworzec jest przepyszny, wygląda jak Palais des Beaux-Arts”. Detaille nie mógł wiedzieć, że jakieś 86 lat później właśnie ten dworzec stanie się zbiorem znakomitej sztuki drugiej połowy XIX wieku (w tym dzieł samego Detaille’a), epoki, która nie jest reprezentowana znacząco ani w Luwrze, ani w Musee d’Art Moderne (obecnie znajdującym się w Centrum Pompidou).

Artykuł z czasopisma “Galeria Sztuki. Najsłynniejsze działa mistrzów malarstwa – Claude Monet” wyd. DeAgostini z roku 2004 o numerze ISBN 83 – 7398 – 161  – 6

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij