Witam!

Tak dzisiaj się rozpisuję 🙂 Skoro wspomniałam już o Krakowie dzisiaj. To pozostając w okolicy napiszę o Kamieniołomie Liban. M.in. to tam powstawał znany większości ludzi film pt. „Lista Schindlera”. Zapraszam do krótkiej notki 🙂

Kamieniołom Liban

Znajduje się on na krakowskim Podgórzu. W pobliżu kopca Krakusa oraz stacji Kraków Płaszów. Od XIV wieku wydobywano tutaj wapień. W 1873 Bernard Liban założył firmę „Kamieniołomy Liban i Ehrenpreis S.A. W Krakowie” zajmującą się produkcją wapnia budowlanego i nawozowego, kamienia łamanego fundamentowego i brukowego. Pod koniec XIX wieku była to jedna z najważniejszych i najprężniej działających firm w Krakowie, działała do 1941 roku. Podczas II Wojny Światowej służył on jako obóz karny służby budowlanej przez który przeszło około 2 tys więźniów. Pracowało tutaj prawie 400 osób po 14 godzin dziennie, bez wolnego w wieku od 16 do 60 lat. Od 15 kwietnia 1942 do 22 lipca 1944 istniał tutaj obóz dla 400 więźniów z Polski i Ukrainy. W celu upamiętnienia zmarłych więźniów stoi pomnik w niszy skalnej poświęcony im. Po wojnie zakład przeszedł w ręce państwa Polskiego, prace w nim znajdowało 110 osób do roku 1986. Kiedy to uznano ze złoże się wyeksploatowało. Obecnie na terenie znajdują się jeszcze dekoracje, które wykorzystano w Liście Schindlera w 1993 roku. Obrazowały one obóz w Plaszowie, który znajdował się w bliskiej okolicy.

No to na razie tyle 🙂 wieczorem kolejny post o Sławnej Kobiecie 🙂

Pozdrawiam, Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Oczywiście kolejna długa przerwa z mojej strony, kiedy obiecałam, że postaram się pisać regularnie. Wybaczcie, ostatni tydzień do łatwych nie należał. Ale nie zamierzam o tym się rozpisywać. Dzisiaj trochę dziwny temat. Będąc niedawno w Krakowie – miałam okazję spacerować w okolicy Kopca Krakusa. Jako, że jestem historykiem amatorem i „uwielbiam tematykę Drugiej Wojny Światowej” – byłam w ogromnym szoku kiedy zobaczyłam poniższą tablicę:

Wiecie, jaki szok przeżyłam?! Tyle czytałam o historii Krakowa i różnych punktach, ale do tego nie doszłam. Dlatego dzisiaj w ramach posta, krótka historia – KL Plaszow.

Rekreacja na kościach

Obecny teren rekreacyjny Płaszów na Krakowskim Podgórzu to zapomniany przez większość osób Obóz Koncentracyjny w którym zginęło wielu więźniów. Można tam spacerować z psami, jeździć na rowerze czy choćby zobaczyć raczących się piwem bezdomnych. Jak ja to miałam okazję zobaczyć. Popisane płyty informujące o tym, że to teren obozu czy też zdewastowane pomniki. To można spotkać na miejscu gdzie ludzie umierali za swoje wierzenia oraz poglądy polityczne.

Płaszów powstał jesienią 1942 roku na terenie dwóch żydowskich cmentarzy. Początkowo byli tutaj tylko żydzi, przeniesieni z likwidowanego krakowskiego getta. Był to wówczas jeszcze jeden obóz z trzech pracy przymusowej. W 1943 roku został tam dołączony obóz pracy wychowawczej dla Polaków. Jednak od stycznia 1944 stal się on obozem koncentracyjnym. Na terenie obozu szyto mundury, drukowano dokumenty, rozkazy i inne druki hitlerowców. Ponadto warsztaty samochodowe, elektryczne, stolarskie, ślusarskie i inne. Również Fabryka Naczyń Emaliowanych Schindlera zatrudniała więźniów KL Plaszow.

Przejściowy cmentarz

Żydzi, Cyganie, Polacy, Węgrzy czy Słowacy. Wszyscy trafiali tutaj przejściowo, by potem zostać wysłani transportami m.in. do Auschwitz czy Bełżca oraz na roboty do Niemiec. Planowano tutaj też budowę krematoriów i komór gazowych, nawet zaczęto ich budowy wiosną 1944. Jednak porzucone zostały jesienią 1944, kiedy przystąpiono do likwidacji obozu. Ostatni transport z KL Plaszow wyszedł 16 stycznia 1945 roku do Auschwitz Birkenau II. Największa liczba więźniów to ponad 20 tys w lecie 1944 roku. Ogólnie podaje się liczbę od 50 tys do nawet 150 tys osób, które trafiły tutaj i zostały przeniesione. A prawie 8 tys więźniów pochowano na terenie obozu. Wiele osób nie ma o tym pojęcia, sama nie wiedziałam do póki nie ujrzałam tablicy i pomników na terenie obozu podczas spaceru.

Miałam okazję trochę poszperać i poczytać o tym. Następnym razem będąc w Krakowie, postaram się odwiedzić jeszcze raz to miejsce. I tym razem oddać należyty szacunek ofiarom. A tymczasem to tyle w tym poście.

Pozdrawiam Was, Molcia

Udostępnij

Witajcie!

Jakiś czas temu wspominałam wam o Maxipark w Hamm. Dzisiaj miałam okazję odwiedzić go po raz drugi na wydarzeniu „Herbstleuchten” czyli inaczej Jesienne Światła. Ogólnie bardzo mi się podobało, pomimo ilości ludzi jaka była w parku. Jak dla mnie takie atrakcje to super wydarzenie. Cena wejściówki do parku wynosi 6 euro za dorosłą osobę, a 3,5 za dziecko. Nie dziwota – rachunek za prąd musi ktoś zapłacić 🙂 A zatem poniżej przedstawie wam trochę zdjęć z mojego wieczornego wypadu. A na instagramie zapraszam na relację video z tego wydarzenia 🙂 Mam nadzieję, że wam się spodoba. A event trwa do 5 listopada, więc kto chętny może jeszcze się załapie 🙂 A oto zdjęcia:

Pozdrawiam Molcia :*

 

Udostępnij

Witajcie Kochani!

Dzisiaj mam ochotę przedstawić wam trochę historii miasta w którym aktualnie się znajduję 🙂 No to zaczynajmy 😀

Hamm – z łaciny Hammona, a w dolnoniemieckim dialekcie – kąt. Na tą nazwę wpływa położenie miasta w kącie utworzonym przez rzekę Lippe i jej dopływ Ahse. Miasto na prawach powiatu w Nadrenii Północnej-Westfalii. Port nad rzeką Lippe.
Co można powiedzieć o mieście jeszcze? Założone zostało w 1226 roku przez Adolfa I von der Marka. Na przestrzeni wieków miasto przechodziło wiele rewolucji. M.in w 1350 roku nawiedziła je dżuma która oszczędziła tylko 7 rodzin z miasta. W XVII wieku miasto nawiedziło kilka pożarów, z których tylko nieliczne domostwa się uchowały. Początek XIX wieku to wielki rozwój miasta – przede wszystkim założenie kilku kopalń węgla w mieście m.in. kopalnia Maximiliana oraz de Wendel.

Podczas II wojny światowej miasto przeżyło 55 nalotów, które zniszczyły ponad połowę zabudowy miejskiej. W kwietniu 1945 roku do miasta weszły wojska amerykańskie. Jeszcze podczas wojny w 1944 roku zostaje zamknięta kopalnia Maximiliana z powodów ciągłych podtopień. Również w latach 1938 – 1965 Hamm zostaje podłączone do Autostrad A1 i A2. Od 1984 roku jednym z symboli miasta stał się Szklany Słoń z Maximilian Park, który powstał na terenie dawnej kopalni.
Hebr Hamm używany jest od 750 lat, który był herbem założyciela – hrabiego Marka. Barwy miasta to czerwony i biały. Hamm ma kilka dzielnic, są to: Hamm Mitte, Uentrop, Rhynern, Pelkum, Herringen, Bockum-Hovel oraz Hessen.

W Hamm od lat odbywają się regularnie największa w Europie giełda terrarystyczna (Terraristika) która odbywa się 3 razy do roku – w marcu, wrześniu i grudniu. Oraz liczne atrakcje i festiwale lokalne i nie tylko w Maximilian Park (MaxiPark).

Miasto ponad to współpracuje z polskim Kaliszem od 1991 roku. Poza tym z Afyon (Turcja), Bradford (Anglia), Chattanooga (USA), Mazatlan (Meksyk), Neufchateau i Toul (Francja), Oranienburg (Niemcy) oraz Santa Monica (USA). Poza tym w mieście można wiele zobaczyć słoni które są symbolem. A poniżej trochę zdjęć 😉

Zapraszam do miasta, jest fajne. Można tu zjeść dobre lody i napić się dobrej włoskiej kawy np w Cafe Firenza w Aalle Zentrum. Dzisiaj na tym zakończę, polecam moje zdjęcia jakie zamieszczam 😉 i do zobaczenia mam nadzieję, kiedyś tutaj 🙂

Pozdrawiam Molcia :*

Udostępnij

Witajcie Kochani!

Dzisiaj trochę opowieści 🙂 i ciekawych zdjęć. Więc pora zacząć tego posta 🙂

Maximilian Park

Kiedy w 1943 zamknięto kopalnię „Maksimiliam” w Hamm, które było miasteczkiem górniczym, nikt nie podejrzewał, że powstanie tam park. W 1984 roku zaczęto przekształcać ruiny kopalni w coś co do dzisiaj cieszy ludzkie oko w Hamm.

Kopalnia „Maksymilian” powstała w 1902 roku, wydobywała ona 100 tys ton węgla rocznie. Później jednak złoża się wyczerpały, a kopalnia poupadała i została zamknięta. A na jej terenie rozrastały się różne rośliny. Obecnie 22 hektary dawnej kopalni odznaczają się bujną roślinnością oraz pięknymi motylami. W parku jest pełno atrakcji dla dzieciaków – place zabaw i nie tylko są idealną rozrywką dla najmłodszych. Starsi zadowolą się pięknym i ogromnym szklanym słoniem – który góruje nad parkiem. W środku słonia znajdziemy okolicznościowe wystawy oraz wspaniała panorama Hamm i krajobraz Westfalii.

Muszę przyznać, ze spacerowanie po tym parku było nie lada gratka w piękna pogodę. A zwiedzanie Domu Motyli, gdzie można było zobaczyć rożne stadia motyli. Niektóre miałam okazję mieć na ręce i na ramieniu. Musze przyznać, że jest to przepiękny widok. Poniżej filmiki oraz zdjęcia z mojego sobotniego wypadu. Jeśli będziecie w okolicy Hamm, polecam wam wyjście do tego parku. Szczególnie w najbliższym okresie. Bo od 20 października do 5 listopada będzie tam kolejna wystawa „Jesiennych Świateł”. Sama mam zamiar się tam wybrać. Wejścia w pierwszym tygodniu będą od 19, a kolejnym już od 18. Jeśli będziecie w okolicy zapraszam 🙂

A na dzisiaj tyle, pozdrawiam Molcia :*

Udostępnij

Witam Was Kochani!

A jednak dzisiaj post trochę później niż zapowiadałam, no ale cóż. Wróćmy do tematu głównego 🙂 Nie dawno wspominałam tutaj o symbolice lwa umieszczanej na różnych pomnikach w miastach jakie miałam okazję odwiedzić. Dlatego nie wypada mi nie wspomnieć o moim rodowitym lwie.

„Lew Śpiący” powstał w Berlińskiej Odlewni Gladenbeck w 1873 roku. Lew ten był autorskiego projektu Theodora Kalidego, powstałego trzy lata wcześniej. Lew z brązu miał na celu upamiętnić mieszkańców powiatu Bytomskiego, którzy polegli w wojnie francusko-pruskiej rozgrywającej się na przełomie lat 1870-1871. Na pomniku umieszczone były jeszcze tablice z nazwiskami poległych. Na „Lwie śpiącym” zamieszczono sygnaturę: GEGOSSEN von H. GLADENBECK, BERLIN 1873. Odlewnia wykonała jeszcze inne lwy, podobne pomniki znajdziemy w Legnicy, Berlinie, Dortmundzie (nie omieszkam go poszukać podczas mojej wyprawy już niebawem 🙂 ), Lubece czy Mainz.

Pomnik z Lwem Śpiącym

A jak wygląda nasz lew? Rzeźba „Lwa śpiącego”, zwanego także „umierającym” ukazuje konające zwierzę, które leży z głową lekko pochyloną w prawą stronę oraz ułożonej na wyciągniętych do przodu łapach. Lew ma zamknięte oczy, leży bardzo spokojnie. Rzeźba jest bardzo realistycznie oddana. Jak wspomniałam już wcześniej – Lew symbolizuje tutaj moc, władzę, męstwo, zwycięstwo, a także rozum. Śpiący lew symbolizuje głównie umierających wojowników. Większość pomników upamiętniająca męstwo poległych – wykorzystuje posturę „Lwa śpiącego”. Spotkamy się z tym na terenie Polski, Niemiec czy Czech.

Lew w Berlinie, Cmentarz Inwalidów

Losy Lwa

Lew na placu Akademickim, 1913

Istnieją dwie teorie rozebrania Bytomskiego Lwa Śpiącego. Pierwsza wersja mówi, że rozebrano go w latach 30. XX wieku przez władze, druga wspomina iż rozebranie pomnika nastąpiło dopiero po II wojnie światowej. Lwa na początku przeniesiono na plac Akademicki, następnie do Parku Miejskiego. Gdzieś na przełomie lat 1952/53 nasz Lew zniknął z parku i powędrował do Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, gdzie znajdował się od 1954 roku. Do Bytomia powrócił 4 października 2008 roku i umieszczony został na rynku.

Lew Śpiący na Bytomskim Rynku

To tyle na dzisiaj 🙂 Pozdrawiam serdecznie, Molcia :*

Udostępnij

Witajcie!

Atak na WTC (2001)

O WTC słyszeliśmy wszyscy, z wiadomości, radia, telewizji czy gazet. Co roku dzisiejszego dnia wspominane są osoby które zginęły w zamachu na USA. Tego dnia doszło do czterech katastrof które łącznie pochłonęły prawie 3000 osób. Cztery samoloty porwane przez zamachowców uderzyły w Bliźniacze Wieże WTC, Pentagon oraz jeden samolot rozbił się, bo pasażerowie walczyli z zamachowcami.

WTC o 8:46 i 9:03

Wieże na chwilę przed zawaleniem

Pierwszy atak na WTC wydarzył się o 8:46 czasu nowojorskiego. Samolot – Lot 11 – uderza w północną wieżę, a chwilę później – dokładnie o 9:03 – Lot 175 – uderza w południową wieżę. Wieżę niestety nie utrzymały się długo. Wszystkie osoby które pracował poniżej pięter w które uderzyły samoloty – były w stanie się uratować. Niestety gorzej sytuacja wyglądała dla tych którzy utknęli na piętrach powyżej katastrofy. W wieży północnej byli to pracownicy na piętach od 99, w południowej od 84 piętra. Łącznie około 2602 osób zabitych. Nie licząc załogi samolotu oraz osób zaginionych. Wśród zabitych znalazło się również 6 Polaków. Jedna z większych tragedii które dotknęły ludzi w Ameryce. To przez nią ucierpiało bardzo wiele rodzin wtedy, i później wyniku podjętych działań przez USA. A jednak co roku wspomina się o tych osobach ku pamięci niewinnych. Ku pamięci również wielkiej waleczności i poświęcenia strażaków czy policjantów, pracujących podczas zamachu, jak i przez wiele kolejnych miesięcy na miejscu katastrofy.

WTC w Kulturze

Strefa Zero (Zdj udostępnione z str Spidersweb)

Motyw WTC wykorzystuje się do dziś w filmach fabularnych czy dokumentalnych próbujących uczcić pamięć poległych. Czy też chcących ukazać tragedię tych doświadczeń dla innych. Osobiście dzisiaj miałam okazję oglądać film dokumentalny pt. „Rejs 93, Lotu do historii”. Jest to m.in. zapis rozmów pasażerów którzy przeciwstawili się terrorystom, a ich samolot rozbił się na polach Pensylwanii. Może też ten film spowodował, że piszę o tym dzisiaj. Ja do dziś pamiętam jak jako jedenastolatka siedziałam ze znajomymi i patrzyliśmy na relację z Nowego Jorku o godzinie 15. Pamiętam jak oglądałam w wiadomościach jak drugi samolot uderzył w wieżę, a potem jak obie runęły. Jak wszyscy patrzyliśmy z przerażeniem.

A dzisiaj?

WTC1

Dzisiaj w miejscu katastrofy budowany jest kolejny kompleks WTC. Jeden został już oddany do użytku. Kolejny ma zostać oddany na dniach. A pozostałe dwa są w trakcie budowania mają powstać do 2021 roku.

I tym się pożegnam w tym poście. Pozdrawiam Molcia

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Posąg Lwa w Darmstadt

Ostatnio szukając inspiracji na posta by wam coś ciekawego zamieścić, znajoma podrzuciła mi pomysł by napisać coś o moich lwach. O co chodzi?! Odkąd trochę podróżuję po Europie, korzystałam z okazji i robiłam sobie zdjęcia z pomnikami lwów, które napotkałam. No i nie powiem, każdy lew w miastach, jakim mi było dane odwiedzić – miały swoje historie. Lecz ogólna symbolika jest taka sama dla wszystkich napotkanych dzieł sztuki. Więc zacznijmy temat od symboliki.

Przykład Lwów w Herbie

Lew symbolizuje odwagę, siłę, moc, potęgę, zwycięstwo, triumf, działanie i majestat. Może też oznaczać ambicję, dzikość, mądrość, sprawiedliwość i szczodrość oraz Boską moc. W starożytności był symbolem w wielu religiach i kulturach. Uznawany za króla zwierząt lądowych.

Lew w Bazylei

Co warto wiedzieć jeszcze o symbolice:

  • król zwierząt ziemi
  • umaszczenie i grzywa powodują, że jest kojarzony z słońcem
  • siła, odwaga i czujność lwa powodują że znajduje się w godle straży
  • utożsamiany jest w mitologii z bogiem zemsty, srogości, zapalczywości
  • na pustyni chronią przed zanieczyszczeniem czy też bronią skupisk wodnych
  • skóra lwia stanowiła synonim waleczności
  • każdy zna Ryszarda Lwie Serce – za jego męstwo i nieustraszoność – stąd też ten przydomek
  • lew często jest też ustanawiany jako godło serca i krwi
  • najczęściej występuje w herbach lub dźwiga go

Lew w Palmgarten we Frankfurcie

Lew w sztuce i religii:

  • w Chinach wraz z smokiem uchodzi za obrońcę przed demonami
  • w starożytnym Egipcie, Mezopotamii czy Asyrii – spotykało się bardzo wiele wizerunków lwów
  • w Egipcie np. dwa lwy odwrócone do siebie grzbietami – symbolizują wschód i zachód kraju
  • w Indiach jest ucieleśnieniem boga Kryszny i Buddy
  • lew w nawiązaniu do bóstw w starożytności to: Kybele, Dionizos, Afrodyta, Isztar.
  • w Biblii również znajduje się nawiązanie do lwa

Warszawski Lew przed Pałacem Prezydenckim

A gdzie możemy znaleźć takie lwy:

  • oczywiście w miastach które odwiedziłam i już wam wstępnie opisywałam np. Darmstadt, Stuttgart, Luxemburg
  • w Egipcie przykładem tym jest Sfinks
  • dziedziniec Lwów w zespole Alhambry
  • w licznych herbach, godłach, umieszczany był w obiciach tronów, posągi, amulety, biżuteria królewska, na murach pałaców, przed wejściami do świątyń, obecnie przed wejściami do urzędów państwowych

Lew w parku, Stuttgart

Więc to tyle na dziś. A kończąc wpis, przetłumaczę wam jeszcze tytuł. Jest to z łaciny – Lwa z pazura poznać. Więc ja dzisiaj kończę z pazurem 😉

Działa Armatnie z symboliką Lwów, Inglostadt

Pozdrawiam, Molcia :*

Udostępnij

Witajcie Kochani!

Każdy z nas kiedyś oglądał bajki Disneya i pamięta wejściówkę do filmu. Magiczny zamek na niebieskim tle. Zamek ten wzorowany jest na zamku który powstał w Niemczech, a dokładniej w Schwangau w Bawarii. Rozchodzi się oczywiście o zamek Szalonego Ludwika II.

Ludwik II Bawarski znany również jako Szalony Król – żył w latach 1845 – 1886, był on synem króla Maksymiliana II Bawarskiego i Marii Pruskiej. Jako Król miał dwie obsesje – budowanie wspaniałych zamków i pasję do Richarda Wagnera. Był mecenasem oraz dobrym przyjacielem Wagnera. Był też ulubionym kuzynem Cesarzowej Elżbiety i mieli podobne pasje. Zasłynął zbudowaniem zamku Neuchwanstein oraz Linderhof, Herrebchiemsee i Hohenschwangau.

Pierwszy zamek znajduje się 132 km od centrum Monachium, powstał prawie na wysokości 1000m n.p.m. pomiędzy Alpejskimi Szczytami. Zamek zbudowany jest z miejscowych materiałów, oraz budowa która rozpoczęła się w 1869 roku dała miejsca pracy sporej ilości mieszkańców z okolic miasta, głównie dla rzemieślników i artystów. Neuchwanstein powstał w stylu bajkowym na zewnątrz, a wewnątrz zastosowano wszelkie współcześnie dostępne udogodnienia. Zastosowano m.in. sieć elektryczną, pierwszy telefon komórkowy (działający na odległość 6 metrów), kuchnię z zastosowaniem postępującego ciepła projektu Leonarda da Vinci oraz centralne ogrzewanie (od 1884 roku).

Sala tronowa to kolejny klasyk zapierający dech w piersi. Na podłodze jest motyw symbolizujący życie lądowe zwierząt i roślin, a z sufitu zwisa 900 kg świecznik. Kolejna Sala Śpiewaków była projektem samego króla. Sypialnia oczywiście bogato zdobiona (zaopatrzona w malowidła, ceramiczny piec kaflowy, gotyckie luksusowe łóżko, tapicerka wyszywana jedwabiem).

Szalony król mieszkał w zamku tylko 172 dni. 10 czerwca 1886 roku został zdetronizowany z powodu swojej choroby psychicznej. I został uwięziony w zamku Berg. Trzy dni później został znaleziony utopionego w Jeziorze Stamberg. Oficjalną wersją było to, że król popełnił samobójstwo wyniku choroby.

Zamek warto zwiedzić, jest piękny. Ja jedynie mam za sobą wirtualną wizytę oraz widziałam zamek z daleka. Mam nadzieję w niedługim czasie sama przekonać się o tym i zdać wam jeszcze lepszą relację z zwiedzania tego cuda.

Pozdrawiam Was serdecznie, Molcia 😉

Udostępnij

Witam Was Kochani!

Tak jak obiecałam w środę dzisiaj trochę podróży. A dokładnie krótko opiszę jedną z ostatnich swoich eskapad do Niemiec, a dokładnie do Lorrach w Baden Wirttenbergi na zamek.

Burg Rotteln powstał w 1259 roku. Do dzisiaj zachowały się już ruiny zamku. Jednak w latach swojej świetności był on najpotężniejszym zamkiem w południowo-zachodniej części landu oraz jednym z trzech największych ruin zamków w rejonie Badenii. Jednymi z właścicieli byli margrabia Sausenberg i margrabia Badenii-Durlach. Poważnie uszkodzony został podczas wojny Trzydziestoletniej (1618 – 1648). O zamku Rotteln rozpisywali się dużo niemieccy pisarze i naukowcy. Od początków XIX wieku powstało wiele dzieł, wspominających o historii i znaczeniu zamku. Również liczne liryki, wiersze czy też opowiadania o życiu na zamku.

Obecnie zamek składa się z dwóch wierz – południowej i północnej, ruin obejścia i fortyfikacji zamkowych. Zapraszam was do zobaczenia kilku zdjęć i krótkiego filmiku z zamku 🙂

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij