Witajcie Kochani!

Dawno nie pisałam nic wam o kawach. Więc dzisiaj trochę poświecę czasu by skreślić kilka słów o dobrych kawach. Niektóre świetne kawy serwowane w kawiarniach – są niekwaśne. Posiadają natomiast bogaty smak i aromat. Oto parę wartych uwagi mieszanek:

I Mieszanka:

– 220g kawy jawajskiej
– 110g kawy surmatrzańskiej
– 110g brazylijskiej kawy arabica (w PL bardzo droga – około 19,90 zł za 100g)

II Mieszanka:

– 150 g kawy jawajskiej
– 150g kawy kostarykańskiej
– 150g kawy kenijskiej

III Mieszanka:

– 150g kawy kolumbijskiej
– 150g kawy meksykańskiej
– 150g indyjskiej kawy Mysore (niestety w PL trudno dostępna)

IV Mieszanka:

– 220g kawy kolumbijskiej
– 110g kawy tanzańskiej
– 110g kawy kenijskiej AA

Mieszanki te są bardzo dobre. Osobiście przetestowałam 3 z 4. Wszystkie kawy przywoziłam sobie z Niemiec, gdzie są tańsze i łatwiej dostępne. Więc za mieszankę mniej więcej około 500g wychodzi przeliczając na złotówki – około 25/30 złotych. Więc jeszcze nie aż tak duże pieniądze. W Polsce jeśli szukamy tych kaw – to za funta jednego składnika musimy liczyć około 30 złotych. Więc jeśli macie dojścia – lepiej sobie kawę sprowadzić z zagranicy. Na allegro warto też szukać, bo idzie również fajnie zamówić i dość tanio.
Zatem zachęcam was do picia tego „napoju bogów” jak to kiedyś określano. I do spisania niebawem 😉

Pozdrawiam Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Jak wiecie jestem wielkim fanem kawy 😀 i uwielbiam ją pić, choć nie raz zastępują ją też yerba matą. Jednakże, postanowiłam, że zaproponuję wam rodzaje kawy, które moim zdaniem warto spróbować lub zmieszać by uzyskać coś ekstra. A oto moje pomysły:

By kawa którą piję na co dzień miała bardziej wyrazisty smak – np moja ulubiona Jakobs, dodaję do niej kaw sprowadzanych z Kostaryki, Kolumbii czy Gwatemali. Proporcja jeden do jednego i uwierzcie mi to całkiem inny świat smaku kawy 😉

By smak był głębszy i bogatszy warto kawkę zmieszać z kawami Jawajskimi, Sumatrzańskimi lub z Indonezji (najlepiej spróbować czegoś z Celebes).

Słodki smak kawy, by np nie podjadać czegoś do niej zapewni wam mieszanka z kawą sprowadzaną z Haiti lub Mysore, która produkowana jest w Indiach.

Wyrazisty aromat? Nie ma sprawy w połączeniu z hawajską Koną, z kawami sprowadzanymi z Jamajki czy też z mokką.

Chcesz wypić winko do kawy? A po co? Skoro kawa może też mieć taki posmak. A zapewni ci to mieszanka kawy z kawą etiopską lub kenijską.

Warunkiem dobrej mieszanki jest zmielenie razem ziaren, a następnie jej zaparzenie. No i szczerze czasami za lepszą kawę warto dopłacić. Bo mieć uczucie jak to mówią „Nieba w ustach” chyba co nie 😀 Oczywiście pomysły zaczerpnięte również zostały z kiedyś już wspomnianej książki o kawach. Sama wypróbowałam tych kilka mieszanek i o wiele innych, jeśli ktoś mi jakieś zaproponował. Ale tylko te kilka staram się stosować regularnie. Mam nadzieję, że może i wam coś z tego zasmakuje.

A tymczasem pozdrawiam Was z zaśnieżonej i zimnej Austrii.
Dziś podróż do Wiednia 😀

Na razie, Wasza Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was!

Dzisiaj zameldowałam się w kolejnym hotelu i mam trochę czasu na pisanie na blogu. Zresztą czego ostatnio coraz bardziej mi brakuje, jednak no cóż jeszcze te kilka dni muszę wytrzymać.

Ostatnio nie wiem co się już ze mną dzieje, widać turnus w pracy jest dla mnie stanowczo za długi. Łapie bardzo zmienne nastroje, w jednym momencie jestem wesołą i pełną życia dziewczyną, w następnej robię się płaczliwą matroną, która nie wie co ze sobą zrobić. Więc świadczy to już o przemęczeniu materiału, pomimo iż ludzi naprawdę mam super. I da się z nimi iść i na balety, i na piwko i na spacer, ba nawet w pokoju posiedzieć i w karty pograć.

Ale dzisiaj nie o tym, tylko krótko przedstawię wam dwie kolejne mieszanki kawowe. Dla chętnych zapraszam, warto spróbować i poszaleć z dobrymi aromatami i smakami. Więc dzisiaj kolejne, a następnym razem postaram się opisać znowu jakiś przepis na kawę lub też coś słodkiego co zawiera w sobie kawę 😉

Pierwsza mieszanka – Joe’s Special Dessert Blend

  • 220g kawy czekoladowo-migdałowej
  • 110g kolumbijskiej Supremo
  • 110g kawy cynamonowej

Bardzo dobra do podania z bitą śmietaną na wierzchu i laską cynamonu w zastępstwie łyżeczki. Jednak ja z tej wersji zrezygnowałam 😉

Druga mieszanka – Joe’s Turkish Blend

  • 210g etiopskiej mokki Harrar
  • 110g French roast
  • 14g zmielonego kardamonu

Życzę wam smacznej degustacji i do usłyszenia wkrótce.

Pozdrawiam serdecznie z Darmstadtu, Wasza Molcia 😉

Udostępnij

Witam Was!

Przepraszam, za przerwy ale jak wiecie jestem na wyjeździe w pracy. Mając małą chwilę i ogarniając kompa od koleżanki by napisać wam kolejny przepis na kawę. Chociaż tym razem to można prędzej nazwać mieszanką kaw. Właśnie doszłam do rozdziału w książce gdzie zaczynają się przepisy na dobre mieszanki. Chociaż dalej też są kawy i nie tylko 😀

Ale wracając do tematu. Powyższa mieszanka posiada głęboki i bogaty, a jednocześnie łagodny i cierpki posmak. Według książki dobra do śniadania, ja miałam okazję ją popijać do podwieczorka i była też bardzo dobrym dodatkiem do serniczka jakiego jadłam. Ogólnie składniki kolosalnie drogie nie są, jednak nie obie brazylijskie rodzaje kawy są dostępne od ręki na polskim rynku. Ja osobiście miałam mały kłopot z sprowadzeniem z naszego rynku kawy Santos, ale udało się poprzez znajomych z Niemiec. Jak dla mnie mieszanka godna polecenia, jeśli ktoś lubi coś niesłodzonego do czegoś słodkiego 😀

A oto skład mieszanki:

110g kolumbijskiej Supremo, 110g brazylijskiej Santos, 55g Vienna roast, 55g French roast, 110g Celebes Kalossi.

A i póki pamiętam, jeszcze jedna rada. Zamawiajcie ziarna kawy 😀 Z doświadczenia już wiem, że lepiej mieszanka smakuje kiedy ziarna mieli się osobno. Niż jak ja za pierwszym razem zrobiłam i sprowadziłam se wszystkie kawy już zmielone. Kawa miała całkiem inny posmak i szczerze nawet wypić się jej nie dało 😛

Pozdrawiam Was, Wasza Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was!

Po pierwsze chyba muszę przeprosić – przez trzy tygodnie nie pisałam. Ale ostatnie trzy tygodnie były bardzo ciężkie dla mnie. Po pierwsze wróciłam do Polski z pracy, gdzie ostatnie 10 dni non stop jestem w trasie, Warszawa, Katowice, stara dzielnica w której mieszkałam i tak dalej. Teraz znowu wyjeżdżam do Krakowa i Warszawy. Więc też za wiele nie popiszę przed powrotem do pracy w następną sobotę.
Po drugie – przyznam otwarcie nie miałam też chęci i weny by zabrać się za to. Pomimo iż mam kilka fajnych pomysłów i ciekawostek przygotowanych, nie miałam siły się zmusić by coś zamieścić/opublikować. Dlatego już dzisiaj postanowiłam to zrobić.

Ale powinnam też podziękować wam za zaglądanie – bo w ciągu tych trzech tygodni miałam ponad 500 odsłon. Z miesiąca na miesiąc mój blog cieszy się większym powodzeniem – co przede wszystkim zawdzięczam WAM KOCHANI!!! Niezmiernie mnie cieszy, że za każdym razem kiedy zaglądam na bloga są kolejne komentarze czy polubienia. To bardzo miłe, że ludzie doceniają wysiłki i ten czas poświęcony na to co się publikuje. Chociaż i tak to dla mnie coś w rodzaju dzielenia się moją pasją i moimi zainteresowaniami.

Więc dzisiaj postaram się trochę popisać. Na początek może powrót do kawy?! Co o tym myślicie?! 🙂

Kawa Toffi

Przepis:
– 1/4 szklanki cukru
– 3/4 szklanki gorącej wody
– 1,5 szklanki gorącej czekolady
– 2 szklanki gorącej, świeżo zaparzonej kawy

Kawa aromatyczna o niezapomnianym słodkim smaku. Każdy kto uwielbia Toffie będzie zachwycony z tego przepisu. Ja osobiście uwielbiam ją z gorzką czekoladą. Jest to dobra alternatywa dla kogoś kto nie lubi kawy z cukrem 😉

Wsypujemy cukier na głęboką, średnio rozgrzaną patelnię, cały czas mieszając, dopóki się nie rozpuści i nie nabierze koloru karmelu. Zdejmujemy z ognia i powoli dolewamy gorącą wodę. Mieszamy, aż karmel rozpuści się w wodzie – powinien mieć konsystencję syropu klonowego. Ponownie stawiamy na małym ogniu, dolewamy gorąc czekoladę i kawę. Czekamy, aż składniki się połączą. Podajemy w grubych filiżankach.

1 porcja zawiera: 87 kalorii, 20g węglowodanów, 2g białka, śladowe ilości tłuszczu, 1mg cholesterolu, 59mg sodu, 153mg potasu, 71mg kofeiny

Polecam do zrobienia 🙂 Szczególnie, że już nie długo będą dłuższe wieczory – to do książki czy jakiegoś programu telewizyjnego idealny duet 🙂 z croissantem 😀

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Witam!

Pora na kolejny wpis o kawie 🙂 Każdy z nas w pochmurne dni lub po szaleństwach na stoku czy na dworze napije się ciepłej kawy. Najlepsza w taki dzień jest ciepła i aromatyczna Mokka. Miałam już okazję się kilka razy jej napić, ale z tego przepisu piłam ją niedawno po raz pierwszy.

A oto przepis:

– 4 szklanki zimnej wody
– 2 laski cynamonu o długości 2,5 cm
– 12 goździków
– 8 ziarenek ziela angielskiego
– 220g zmielonej kawy
– 1 szklanka śmietany kremówki
– 1/4 szklanka gorzkiego kakao
– 1/4 szklanki cukru
– 1 łyżeczka olejku waniliowego

Wodę wlewamy do garnka. Dodajemy cynamon, goździki, ziele angielskie i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na wolnym ogniu przez 10 min. Studzimy i odcedzamy. Używając tej wody, zaparzamy kawę w ekspresie. Zimną śmietanę ubijamy razem z kakao, cukrem oraz wanilią. Gorącą kawę przelewamy do dużych, rozgrzanych kubków, przybieramy z wierzchu dużą ilością kakaowej bitej śmietany.

1 porcja zawiera: 309 kalorii, 19g węglowodanów, 3g białka, 26g tłuszczu (73% kalorii z tłuszczu), 66mg cholesterolu, 37mg sodu, 433mg potasu, 292mg kofeiny

Mam nadzieję, że w nadchodzącą zimę – kawka będzie w sam raz dla każdego kto zmarznie na dworze.

Pozdrawiam Was, Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Zastanawiam się przez ostatnią godzinę co napisać dzisiaj na blogu 🙂 Jako, że mam już 150 wpisów, zbliża się prawie 3000 odwiedzin. Więc trzeba by to jakoś uczcić. Ale nie mam pomysłu jak, więc chyba wrócę do tradycji, o której ostatnio trochę zapominam. Jak wiecie na stronce mam kilka różnych wątków – które jakiś czas już ciągnę 🙂 Zaniedbywałam ostatnio to, ale pora wrócić. Dzisiaj wracamy do kawusi 😀 konkretnie do Kawy skandynawskiej z jajkiem

– 4 litry wody
– 1,5 szklanki średnio zmielonej kawy
– 1 białko
– 1/2 szklanki zimnej wody

W dużym rondlu zagotowujemy wodę. Kawę mieszamy z białkiem jajka, skorupki nie wyrzucamy. Dodajemy powoli do wody, cały czas mieszając. Dorzucamy rozkruszoną skorupkę. Ponownie zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 2 minuty. Powoli dolewamy zimną wodę, żeby fusy opadły na dno. Odcedzamy i przelewamy do dużych, ciepłych kubków.

1 porcja zawiera: 10 kalorii, 1g węglowodanów, śladowe ilości białka, 0 tłuszczu, 0 cholesterolu, 14mg sodu, 134mg potasu, 139mg kofeiny

Polecam spróbować, kawa jest dobra. Aczkolwiek mnie nie zachwyca. Ale jak obiecałam to muszę spróbować każdej.

Pozdrawiam Was, Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Po tak długiej przerwie pora na kolejne posty 🙂 Dzisiaj w repertuarze kolejny przepyszny przepis na kawę 🙂

Nazwa długa i przepis również, ale za to warto.

South of the Border Coffee Cooler to kawa podawana na gorąco, jednak nie rozgrzewa człowieka, a bardzo fajnie orzeźwia. Warto do niej zajadać się rogalikami maślanymi lub tostami z cynamonem (jednak mnie ta opcja jakoś nie zachęcała). No to pora na składniki:

– 2 szklanki gorącej czekolady
– 2 szklanki świeżo zaparzonej kawy
– 1 łyżka cynamonu (ja odpuściłam)
– 1/2 szklanki śmietany kremówki
– 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
– 1 łyżka cukru
– 1 łyżka wiórków czekoladowych do dekoracji

Mieszamy gorącą czekoladę z kawą oraz z cynamonem (połową łyżki) w dzbanku do kawy, ustawionym na podgrzewaczu. Śmietanę ubijamy razem z resztą cynamonu, gałką muszkatołową i cukrem. Napój przelewamy do kubków, przybieramy z wierzchu bitą śmietaną i wiórkami czekoladowymi.

1 porcja zawiera: 283 kalorie, 17g węglowodanów, 3g białka, 23g tłuszczu (72% kalorii z tłuszczu), 83mg cholesterolu, 100mg sodu, 234mg potasu, 73mg kofeiny

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Witam Was!

Ostatnio w te bardzo ciepłe dni człowiek nawet nie ma ochoty pisać, a co dopiero opisywać smaczną kawkę która jest dobra na zimowe wieczory 😀 No ale cóż, lecę po kolei z przepisami, więc pora na ten. Kawa dobra, aromatyczna i bardzo mocnym, charakterystycznym posmakiem. Ja z przepisu musiałam odpuścić z wiadomych względów cynamon – podobno jeden z najważniejszych składników, ale cóż. Zatem nie będę was dłużej trzymać w niepewności tylko podam już przepis:

Mieszanka przypraw:
– 2 łyżki miękkiego masła
– 1 szklanka brązowego cukru
– 1/4 łyżeczki goździków
– 1/4 łyżeczki świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
– 1/4 łyżeczki cynamonu

Kawowy grog:
– 6 paseczków skórki pomarańczy (około 1×7 cm)
– 6 paseczków skórki cytryny (1×2,5 cm)
– 1/2 szklanki lekko podgrzanej tłustej śmietany
– 3 szklanki goracej kawy, najlepiej mocno palonej

Mieszankę przygotowujemy poprzez utarcie wszystkiego na jednolitą masę. Natomiast kawowy grog przygotowujemy poprzez rozłożenie mieszanki przypraw i pozostałych składników po równo do ciepłych kubków. I dokładnie mieszamy.

1 porcja zawiera: 233 kalorie, 36g węglowodanów, białko w śladowych ilościach, 10g tłuszczu (38% kalorii z tłuszczu), 33mg cholesterolu, 61mg sodu, 211mg potasu, 70mg kofeiny

Zapraszam do napicia się, ale nie w ten upał jaki teraz posiadamy.

Pozdrawiam Was Serdecznie i do spisania 😀 Wasza Molcia

Udostępnij

Witam Was!

Wybaczcie, że ostatnio tak mało siedzę i publikuję. Ale takie to życie kiedy jestem w swoim domu, chodzę po znajomych i jeżdżę trochę po Polsce z przyjaciółmi 🙂 Jednak dzisiaj coś zamieszczę. Na pewno jak już tytuł sugeruję będzie to kolejny z serii przepis na kawę 🙂 Sprawdzony i bardzo dobry, oraz aromatyczny. Jedna z moich ulubionych kaw, łatwa i szybka do zrobienia 🙂 Moja wersja jest bez cynamonu i bitej śmietany – ale też nie zawsze 😀 A oto przepis:

– 1 plasterek pomarańczy
– 110 ml mocnej gorącej kawy
– 110 ml gorącej czekolady
– 1/4 szklanki słodkiej bitej śmietany
– 1/8 łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania: Plasterek pomarańczy wkładamy do rozgrzanego kubka. Zalewamy go kawą i gorącą czekoladą. Kładziemy na wierzch słodzoną bitą śmietanę i posypujemy cynamonem.

1 porcja zawiera: 100 kalorii, 14g węglowodanów, 3g białka, 4g tłuszczu (33% kalorii z tłuszczu), 13mg cholesterolu, 96 mg sodu, 233mg potasu, 72mg kofeiny

Zapraszam do zaparzenia i spróbowania 🙂 A za chwilkę kolejny post 🙂 tylko muszę go napisać 😀

Pozdrawiam Was Molcia :*

 

Udostępnij