Rozmowy o śmierci i umieraniu

Rozmowy o śmierci i umieraniu

Witam Was!

Dzisiaj trochę nie typowo. Ale napiszę o autorce powyższego dzieła. Skończyłam czytać dzisiaj tą książkę i jedno co tłucze mi się teraz w głowie, to myśl że czemu Ja jej nie miałam 4 lata temu. Może łatwiej byłoby mi przejść przez żałobę. Przedstawie wam sylwetkę dr Elisabeth Kübler-Ross.

dr Elisabeth Kübler-Ross urodziła się 8 lipca 1926 roku w Zurychu – w Szwajcarii, a zmarła w wieku 78 lat, 24 sierpnia 2004 roku w Arizonie. Jest to amerykańska lekarka, pochodzenia szwajcarskiego – najbardziej znana z powyższej książki. Książka przedstawia teorię psychologiczną reakcji pacjenta na wieści o nieuleczalnej chorobie i niedalekiej śmierci. W książce pani doktor opisuje 5 etapów psychologicznych: zaprzeczenie, gniew, negocjacja, depresja i akceptacja. Taki same etapy przechodzą bliscy pacjenta.

Doktor Elisabeth ukończyła w 1957 roku studia medyczne w Zurychu. W 1958 roku wyjechała do USA by kontynuować kształcenie w Nowym Jorku. To w USA zaszokowana została podejściem lekarzy do umierających pacjentów. To doprowadziło do serii wykładów na temat choroby, śmierci i jej konsekwencji. W 1963 roku specjalizowała się na uniwersytecie w Kolorado z dziedziny psychiatrii. Jako jedna z pierwszych zajęła się tanatologią – nauką o śmierci. Jej praca zaowocowała wydaniem kilku opracowań

  • Dzieci i śmierć
  • Koło życia
  • Rozmowy o śmierci i umieraniu
  • Śmierć. Ostatni etap rozwoju
  • Życiodajna śmierć

Jej praca naukowa uzyskała aprobatę w świecie medycyny i uhonorowano ją ponad 20 razy tytułem doktora honoris causa. Pani Elisabeth w 1995 roku przeżyła kilka udarów mózgu, co spowodowało jej paraliż. Pani doktor zmarła w swoim domu w 2004 roku.

Kilka słów

A teraz przedstawię Wam kilka cytatów z przeczytanej książki.

„Ci, którzy mają dość sił i miłości, żeby siedzieć z umierającym pacjentem w ciszy wykraczającej poza słowa, wiedzą, że ta chwila nie jest ani przerażająca, ani bolesna – to tylko spokojne ustanie funkcjonowania ciała.”

„Musimy spytać samych siebie, czy medycyna ma pozostać humanitarną i budzącą szacunek profesją, czy też nową, bezosobową nauką, która dąży raczej do przedłużenia życia niż ograniczenia ludzkiego cierpienia.”

„Ze wszystkich lęków człowieka lek przed śmiercią jest najbardziej nieuchronny i niechybny… Śmierć to nadal niesmaczne, ale nieuniknione wydarzenie, o którym rzadko się mówi. Można by pomyśleć, że wychowany w świadomości naukowej człowiek dwudziestego wieku powinien nauczyć się radzić sobie z tym powszechnym strachem równie skutecznie, jak nauczył się przedłużać sobie życie… Ale postęp naukowy nie tylko nie pomógł, ale wręcz przeszkodził człowiekowi w przyjęciu śmierci z godnością. „

To tyle na dzisiaj. Gdyż mam bardzo refleksyjny nastrój po tej książce. Kilka lat temu naprawdę by mi pomogła. Dzisiaj mogę tylko polecać kolejnym osobą, które mierzą się z tym problemem w rodzinie.

Ja tymczasem was pozdrawiam, Molcia

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *