Martyna Wojciechowska – Kobieta na krańcu świata 3

Martyna Wojciechowska – Kobieta na krańcu świata 3

Witam Wszystkich!

Przyznam się, że bardzo długo mordowałam – dosłownie mordowałam – tą książkę, nie wiem czemu. Była ona prezentem z okazji zakończenia szkoły. W każdym bądź razie dobrnęłam do końca jej i tak myślę… Jest naprawdę fajnie napisana, wciągająca. Więc co spowodowało, że czytałam ją aż tak długo?! Pewnie to, że po drodze czytałam inne, tutaj jest mnóstwo ciekawych cytatów, nie czytałam jej dziennie tylko wtedy kiedy miałam ochotę poznać coś innego niż moja szara rzeczywistość.I teraz nie wiem jak długo ale będę dodawać z niej ciekawe cytaty i przemyślenia 😉 A zatem zacznę 😉

„Prawda bowiem jest taka, że nasz los w dużej mierze zależy od tego, w jakiej części świata przyszłyśmy na świat.”

„Po świątyni biega jednak mnóstwo dzieci, które bawią się radośnie, nic sobie nie robiąc z tych zagrożeń. Nie wyobrażam sobie, by nasze europejskie dzieci równie spokojnie zniosły widok stada szczurów, co utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że wszystkie nasze fobie to zwykle skutek wmówionych nam uprzedzeń. No bo skąd niby dziecko ma wiedzieć, że należy bać się szczurów albo się nimi brzydzić? Boi się matka i ten lęk przekazuje dziecku, dając taki, a nie inny przykład. Tu jest podobnie, tyle że w drugą stronę.”

„A więc nasza wolność i niezależność kobiet wywalczona z takim trudem i to, co z niej wynika, w Indiach jest argumentem na korzyść aranżowanych małżeństw. Czy to znaczy, że tutaj kobiety nie chcą być niezależne, wolą siedzieć w domu, zajmować się dziećmi, dogadzać mężom, być na ich łasce i niełasce, no i koniecznie modlić się, żeby urodzić im syna? Po prostu nie znają innej rzeczywistości.”

Na razie tylko te 3 😉 ale obiecuję, że z czasem będę dodawać kolejne 😉 a mam ich zaznaczonych bardzo dużo 😀 w takim razie to tyle na dzisiaj 😀 do spisania 😉

Pozdrawiam Molcia 🙂

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *