„Buszujący w zbożu” – J.D.Salinger

Witam Was!

Każdy z nas kiedyś chce być bohaterem albo mieć możliwość kogoś uratować. Czemu nie być jak Holden – tytułowy bohater książki, która dzisiaj jest tematem głównym postu. Zapraszam do zapoznania się z cytatami i moimi wspomnieniami poniżej:

„Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie – zaczniecie tęsknić”

„Jeżeli ktoś umarł, to jeszcze nie powód, żeby go przestać lubić, zwłaszcza jeżeli to był ktoś tysiąc razy sympatyczniejszy niż inne znajome osoby, które żyją.”

„Sam jestem, samiutki z sobą samym…”

„Wystarczy pleść jakieś głupstwa, których nikt nie może zrozumieć, a ludzie zrobią wszystko, czego od nich zażądasz.”

„(…) często człowiek sobie nie zdaje sprawy, co go najbardziej interesuje, dopóki nie zacznie mówić o czymś innym, mniej interesującym.”

„Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast – że pragnie skromnie dla niej żyć.”

Co pamiętam?!

Czytałam tą książkę 8 lat temu i do tej pory trzymam wypracowanie na jej temat. Widzę jakbym to wczoraj skończyła ją czytać i ciągle gdzieś w głowie rozbrzmiewają słowa „Jeśli ktoś napotkał kogoś, kto buszuje w zbożu.” Nie powiem książka nie była wtedy łatwa dla mnie do przebrnięcia by ją przeczytać, jednak z czasów gimnazjum tylko ją chyba najwyraźniej zapamiętałam, poza „Małym Księciem” jeszcze. Cała książka pokazuje, że tytuł jest tylko przenośnią, ale bardzo trafnie dobraną. Tylko dwa fragmenty potwierdzają tytuł tego dzieła, ale są one wyraźne i kontrastują ówczesność, która jest teraz bardzo często brana już za codzienność. Polecam do przejrzenia stronic tego dzieła, uważam, że warto. A w komentarzu zamieszczam moje stare wypracowanie 😉 Uprzedzam pisałam to lata temu, więc proszę o wyrozumiałość 😉

Pozdrawiam Molcia 😉

Udostępnij

0 comment

  1. „To wyjątkowa trafny tytuł? Czy podzielasz ten pogląd? Uzasadnij.”

    Książka J.D Salingera pt. ‚Buszujący z zbożu’ nawiązuje do wiersza autorstwa R. Burnsa. Wiersz te był bardzo popularny w latach 50. ubiegłego wieku, często można było go usłyszeć w formie piosenki nuconej przez dzieci. Początkowe słowa wiersza brzmią: ‚Jeśli ktoś napotka kogoś, kto buszuje w zbożu.’ Wiersz opowiada o dzieciach , które bawią się na polu zboża niedaleko urwiska. J.D. Salinger skorzystał z tego tytułu wiersza i stworzył doskonałą przenośnię dla swojej książki.

    W książce napotykamy tylko dwa fragmenty nawiązujące do utworu Burnsa. Pierwszy fragment ukazuje się w sytuacji, kiedy Holden spotyka rodzinę spacerującą po Nowym Jorku. Rodzice są zajęci rozmową między sobą, a ich mały syn spaceruje blisko krawężnika po jezdni. Rodzice są tak zajęci, że nie zauważają co wyczynia ich syn. A maluch zadowolony z siebie, podśpiewując właśnie słowa wiersza: ‚Jeśli ktoś przyłapie kogoś, kto buszuje w zbożu’. Smyk równo maszerował przed siebie i nucił a obok niego ‚śmigały auta tuż tuż’. Pomimo iż Holden miał nie najlepszy humor, po spotkaniu małego smyka – tak jakby mu było lżej na sercu.

    Drugim fragmentem, gdzie jest nawiązanie – to rozmowa Holdena z swoją młodszą siostrą, Phoebe. Główny bohater mówił, że wymarzonym zajęciem dla niego byłoby chronienie dzieci, które bawią się nie daleko tego urwiska. Chciał być ich ‚strażnikiem’. To od niego by zależało ich życie, chciał czuć się za nich odpowiedzialny.Chciał by to tylko od niego mogło zależeć bezpieczeństwo i radosna, beztroska zabawa tych dzieci.

    Oba fragmenty nawiązują do tytułu powieści. Lecz nie są to tylko nawiązania, a też trafny dobór go. Jako, że tytuł jest przenośnią albo poniekąd może mieć charakter symboliczny. Wiążę się to z tym, iż Holden pragnie zostać ‚strażnikiem’, gdyż chce uchronić niewinność i nieskazitelność dzieci przed fałszywym, zakłamanym i bezinteresownym światem dorosłych – który symbolizuje urwisko. Pragnie zapewnić ochronę, miłość, bezpieczeństwo nawet jeśli to jeszcze on potrzebuje pomocy. Pierwszy fragment najbardziej na to wskazuje. Gdzie brak zainteresowania rodziców swoim dzieckiem, może doprowadzić do tragedii. Z tych powodów według mnie J.D. Salinger bardzo trafnie dobrał tytuł do całej książki i przesłania jakie ona za sobą niesie.

    MM (11.05.2006)

  2. ….. mam nieodparte wrażenie, że książka „Buszujący w zbożu” jest dla ludzi mających, coś z rycerza, a Amerykanie wyjątkowo do tego stanu świadomości pasują, na pewno zdecydowana ich większość….. , ta książka jest głównie dla Amerykanów….

    1. Nie do końca się z tym zgadzam, ale fakt to dla ludzi ceniących pewne wartości i chcących je pielęgnować w życiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *